Branża eventowa w Polsce nadal rośnie
Z analizy przygotowanej na zlecenie By The People Group wynika, że polska branża eventowa odpowiada za około 1,5 proc. krajowego PKB i daje pracę blisko 215 tys. osób. Rynek nadal pozostaje aktywny, a firmy nie przewidują gwałtownego załamania popytu.
Raport Polskiej Organizacji Turystycznej „Rynek obiektów konferencyjnych w Polsce 2025/2026 – dane i perspektywy dla branży MICE” pokazuje, że 62 proc. firm spodziewa się utrzymania popytu na konferencje i szkolenia na poziomie z 2025 roku. Kolejne 17 proc. prognozuje niewielki wzrost.
Długi firm eventowych sięgają 152 mln zł
Dane KRD pokazują jednak mniej optymistyczny obraz rynku. Firmy związane z reklamą, eventami i organizacją wydarzeń mają obecnie 151,8 mln zł zaległości finansowych. Liczba zadłużonych podmiotów przekracza 4,2 tys., a liczba zobowiązań wzrosła do 22,7 tys.
Największe problemy mają agencje eventowe. Ich zaległości wynoszą 110,5 mln zł, czyli niemal trzy czwarte całego zadłużenia branży. Firmy zajmujące się organizacją targów, wystaw i kongresów mają z kolei 29,2 mln zł zaległości.
W ciągu roku zadłużenie wzrosło z 143 mln zł do 151,8 mln zł. Jeszcze szybciej rośnie liczba przeterminowanych zobowiązań – z 17,7 tys. do 22,7 tys.
– Sama łączna kwota zadłużenia prawie się nie zmieniła, ale liczba zobowiązań wyraźnie wzrosła niemal o 29 proc. Taki ruch zwykle pokazuje, że problem nie znika, tylko rozlewa się na coraz więcej bieżących płatności. W praktyce tak właśnie wyglądają zatory płatnicze: od odkładanych przelewów, nieopłaconych faktur i narastających zaległości wobec kontrahentów - wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Rosną koszty organizacji wydarzeń
Największe zaległości mają jednoosobowe działalności gospodarcze, które odpowiadają za 77,5 mln zł długu. Niewiele mniej przypada na spółki prawa handlowego – 74,3 mln zł.
Jednocześnie branża eventowa stale się rozwija. Na początku 2026 roku działało w Polsce ponad 6 tys. firm eventowych. Dla porównania, w 2010 roku było ich około 2 tys.
Obecny sezon komunijny, weselny i konferencyjny zwiększa zapotrzebowanie na pracowników. Organizatorzy poszukują osób do obsługi wydarzeń, montażu scen, nagłośnienia i wsparcia logistycznego. Wraz ze wzrostem liczby wydarzeń rośnie jednak także presja kosztowa.
Jeden problem z płatnością może wywołać efekt domina
Eksperci podkreślają, że branża eventowa jest szczególnie podatna na zatory płatnicze, ponieważ przy organizacji wydarzeń współpracuje ze sobą wiele podmiotów.
– W branży wydarzeń jedna opóźniona płatność szybko uruchamia efekt domina, bo za każdym projektem stoi sieć podwykonawców, dostawców i partnerów. Dlatego rzetelność finansowa przekłada się tu bezpośrednio na zaufanie i możliwość utrzymania dobrych relacji biznesowych – podsumowuje Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.
Najwięcej pieniędzy firmy eventowe są winne sektorowi finansowemu i ubezpieczeniowemu – aż 118,2 mln zł. Kolejne zobowiązania dotyczą operatorów telekomunikacyjnych oraz firm handlowych.
TW
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva




Komentarze
Pokaż komentarze (2)