Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

Zaczynają się masowe kontrole. Ta branża musi się mieć na baczności

Redakcja Redakcja Biznes Obserwuj temat Obserwuj notkę 5
Od kwietnia 2026 r. rusza nowy system kontroli zwolnień lekarskich i warunków pracy. Jak informuje WP Finanse, Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Państwowa Inspekcja Pracy będą działać nie tylko w terenie, ale również zdalnie. Kontrole nie tylko mają być szersze, ale też poprowadzone w nowy sposób.

Skala kontroli już teraz była duża

Dane za 2025 rok pokazują, że ZUS od dawna intensywnie sprawdza osoby przebywające na zwolnieniach lekarskich. W ciągu roku przeprowadzono ponad 452 tysiące kontroli, a w ponad 28 tysiącach przypadków wstrzymano wypłatę świadczeń. Łączna wartość tych decyzji przekroczyła 45 mln zł. To właśnie te niepokojące liczby stały się jednym z argumentów za dalszym zaostrzeniem nadzoru w 2026 roku.


Nowe przepisy zmieniają sposób kontroli

Od 13 kwietnia 2026 r. kontrola przestaje być zdarzeniem incydentalnym. System ma działać w sposób ciągły, również bez fizycznej obecności urzędnika.

Jak podkreśla, cytowana przez WP Finanse, Magda Dąbrowska z Grupy Progres: "To przełomowa zmiana jakościowa. Do tej pory wielu pracowników traktowało kontrolę jako coś incydentalnego. Dziś mówimy o systemie, który działa w tle cały czas – także zdalnie". Ekspert zwraca uwagę, że nowe narzędzia cyfrowe pozwolą szybciej wykrywać nieprawidłowości i znacząco utrudnią ich ukrywanie.  


Budownictwo na pierwszym planie

Największa liczba kontroli obejmie sektor budowlany. Zaplanowano ponad tysiąc inspekcji, które mają dotyczyć zarówno dużych inwestycji, jak i mniejszych budów. Nie chodzi wyłącznie o kwestie formalne – inspektorzy skupią się także na bezpieczeństwie pracy i rzeczywistych warunkach zatrudnienia.

Równolegle część firm z tej branży zostanie objęta działaniami prewencyjnymi, które mają ograniczyć liczbę wypadków i poprawić standardy pracy.

Choć budownictwo jest priorytetem, kontrole nie ograniczą się tylko do jednej branży. Inspektorzy pojawią się również w rolnictwie, górnictwie, leśnictwie czy energetyce. Sprawdzane będą przede wszystkim miejsca pracy o podwyższonym ryzyku, gdzie warunki zatrudnienia i bezpieczeństwo pracowników budzą największe wątpliwości. Jak zaznacza Dąbrowska, "żadna branża nie powinna zakładać, że jej to nie dotyczy”.

Co dokładnie sprawdzą kontrolerzy?

Nowy model kontroli zakłada stały nadzór nad pracownikami i pracodawcami. W praktyce oznacza to, że osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim może zostać sprawdzona nie tylko pod kątem miejsca pobytu, ale również swojej aktywności.

Istotną zmianą jest rozszerzenie definicji pracy zarobkowej. Za naruszenie może zostać uznana każda działalność przynosząca dochód, nawet jeśli nie jest formalnie uregulowana umową. Równie ważne jest to, czy podejmowane czynności nie utrudniają leczenia i powrotu do zdrowia.

Nowe przepisy przewidują surowe konsekwencje. W przypadku naruszeń pracownik może stracić prawo do zasiłku za cały okres zwolnienia, a nawet zostać zobowiązany do zwrotu świadczenia. Z kolei pracodawcy muszą liczyć się z wysokimi karami finansowymi, które w skrajnych przypadkach mogą trafić do sądu. Najpoważniejsze naruszenia mogą skutkować nawet wstrzymaniem działalności lub postępowaniem prokuratorskim. 

Dodatkowe działania zapowiada także Państwowa Inspekcja Pracy, która od lipca 2026 r. ma zintensyfikować kontrole. Obejmą one m.in. dokumentację pracowniczą, czas pracy oraz legalność zatrudnienia, a część z nich będzie prowadzona zdalnie.

RD

Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Gospodarka