Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

Krew tylko od niezaszczepionych? Naukowcy alarmują przed nowym trendem

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 5
W USA rośnie liczba pacjentów, którzy odmawiają przyjęcia krwi od osób zaszczepionych na COVID-19. Naukowcy ostrzegają, że to zjawisko w USA - oparte na dezinformacji - zaczyna mieć realne konsekwencje dla zdrowia pacjentów.

Pacjenci odrzucają „zaszczepioną krew”

Wbrew naukowej wiedzy niektórzy pacjenci i ich opiekunowie domagają się transfuzji wyłącznie od dawców niezaszczepionych – informują badacze na łamach pisma „Transfusion”.

Analiza objęła dwuletnią serię tzw. donacji celowych, czyli oddawania krwi dla konkretnego biorcy. Dane pochodziły z Vanderbilt University Medical Center (VUMC), gdzie część pacjentów odmawiała skorzystania ze standardowych zasobów krwi z powodu obaw związanych z „zaszczepioną krwią”.

Autorzy podkreślają, że takie podejście jest sprzeczne z obowiązującą wiedzą medyczną i standardami bezpieczeństwa. Jak przypominają:

„W Stanach Zjednoczonych i innych krajach o wysokich dochodach bezpieczeństwo i dostępność krwi zależą zasadniczo od anonimowego, dobrowolnego i nieodpłatnego oddawania krwi. Model ten opiera się na zasadach altruizmu i solidarności społecznej i okazał się wysoce skuteczny w utrzymaniu bezpieczeństwa krwi poprzez rygorystyczne badania przesiewowe dawców, testy na choroby zakaźne i nadzór nad jakością”.


Transfuzje są bezpieczne. Dane są jednoznaczne

Postępy w badaniach i testach sprawiły, że transfuzje należą dziś do najbezpieczniejszych procedur medycznych. Ryzyko zakażenia w przeliczeniu na jedną jednostkę krwi wynosi mniej niż 1 na 1 milion w przypadku głównych wirusów.

Organizacje medyczne podkreślają, że:

  • nie zbiera się danych o statusie szczepienia dawców,
  • nie ma dowodów, by krew osób zaszczepionych była mniej bezpieczna,
  • składniki szczepionek nie utrzymują się długo we krwi.

Realne skutki odmów

W badanym okresie bank krwi VUMC przyjął 144 856 jednostek krwi, z czego donacje celowe stanowiły zaledwie 0,03 proc.

Mimo to konsekwencje były poważne:

  • stan dwóch pacjentów (w tym dziecka) pogorszył się po odmowie transfuzji,
  • jedno dziecko otrzymało transfuzję odbiegającą od wytycznych, aby uniknąć przeterminowania krwi,
  • w dwóch przypadkach operacje zostały opóźnione lub odwołane z powodu braku odpowiednich składników.

Eksperci zwracają uwagę, że dawcy kierowani przez rodzinę mogą ukrywać informacje o stanie zdrowia lub szczepieniach, co dodatkowo podważa sens takich żądań.

Dezinformacja i spadek zaufania

Zdaniem autorów badania zjawisko wynika z:

  • dezinformacji,
  • wahań wobec szczepień,
  • spadku zaufania do medycyny i nauki.

Efekty są już widoczne: opóźnienia w leczeniu, problemy logistyczne i rosnące ryzyko dla pacjentów.


Polityka zamiast medycyny?

Problem zaczyna mieć także wymiar polityczny. W kilku stanach USA – m.in. w Oklahomie, Tennessee czy Utah – rozważano przepisy umożliwiające pacjentom wybór krwi od niezaszczepionych dawców.

Zdaniem naukowców konieczne są:

  • edukacja społeczeństwa,
  • ujednolicenie zasad transfuzji,
  • oparcie decyzji wyłącznie na wiedzy medycznej.

Podkreślają, że tylko takie działania mogą chronić zarówno pacjentów, jak i lekarzy, którzy coraz częściej znajdują się pod presją spełniania żądań niemających uzasadnienia naukowego.

Tomasz Wypych

Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości