Pacjenci odrzucają „zaszczepioną krew”
Wbrew naukowej wiedzy niektórzy pacjenci i ich opiekunowie domagają się transfuzji wyłącznie od dawców niezaszczepionych – informują badacze na łamach pisma „Transfusion”.
Analiza objęła dwuletnią serię tzw. donacji celowych, czyli oddawania krwi dla konkretnego biorcy. Dane pochodziły z Vanderbilt University Medical Center (VUMC), gdzie część pacjentów odmawiała skorzystania ze standardowych zasobów krwi z powodu obaw związanych z „zaszczepioną krwią”.
Autorzy podkreślają, że takie podejście jest sprzeczne z obowiązującą wiedzą medyczną i standardami bezpieczeństwa. Jak przypominają:
„W Stanach Zjednoczonych i innych krajach o wysokich dochodach bezpieczeństwo i dostępność krwi zależą zasadniczo od anonimowego, dobrowolnego i nieodpłatnego oddawania krwi. Model ten opiera się na zasadach altruizmu i solidarności społecznej i okazał się wysoce skuteczny w utrzymaniu bezpieczeństwa krwi poprzez rygorystyczne badania przesiewowe dawców, testy na choroby zakaźne i nadzór nad jakością”.
Transfuzje są bezpieczne. Dane są jednoznaczne
Postępy w badaniach i testach sprawiły, że transfuzje należą dziś do najbezpieczniejszych procedur medycznych. Ryzyko zakażenia w przeliczeniu na jedną jednostkę krwi wynosi mniej niż 1 na 1 milion w przypadku głównych wirusów.
Organizacje medyczne podkreślają, że:
- nie zbiera się danych o statusie szczepienia dawców,
- nie ma dowodów, by krew osób zaszczepionych była mniej bezpieczna,
- składniki szczepionek nie utrzymują się długo we krwi.
Realne skutki odmów
W badanym okresie bank krwi VUMC przyjął 144 856 jednostek krwi, z czego donacje celowe stanowiły zaledwie 0,03 proc.
Mimo to konsekwencje były poważne:
- stan dwóch pacjentów (w tym dziecka) pogorszył się po odmowie transfuzji,
- jedno dziecko otrzymało transfuzję odbiegającą od wytycznych, aby uniknąć przeterminowania krwi,
- w dwóch przypadkach operacje zostały opóźnione lub odwołane z powodu braku odpowiednich składników.
Eksperci zwracają uwagę, że dawcy kierowani przez rodzinę mogą ukrywać informacje o stanie zdrowia lub szczepieniach, co dodatkowo podważa sens takich żądań.
Dezinformacja i spadek zaufania
Zdaniem autorów badania zjawisko wynika z:
- dezinformacji,
- wahań wobec szczepień,
- spadku zaufania do medycyny i nauki.
Efekty są już widoczne: opóźnienia w leczeniu, problemy logistyczne i rosnące ryzyko dla pacjentów.
Polityka zamiast medycyny?
Problem zaczyna mieć także wymiar polityczny. W kilku stanach USA – m.in. w Oklahomie, Tennessee czy Utah – rozważano przepisy umożliwiające pacjentom wybór krwi od niezaszczepionych dawców.
Zdaniem naukowców konieczne są:
- edukacja społeczeństwa,
- ujednolicenie zasad transfuzji,
- oparcie decyzji wyłącznie na wiedzy medycznej.
Podkreślają, że tylko takie działania mogą chronić zarówno pacjentów, jak i lekarzy, którzy coraz częściej znajdują się pod presją spełniania żądań niemających uzasadnienia naukowego.
Tomasz Wypych
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva




Komentarze
Pokaż komentarze (5)