Nowe prognozy deficytu Polski na lata 2026–2028
Zaktualizowany scenariusz bazowy zakłada wyraźne pogorszenie sytuacji fiskalnej. Według najnowszych danych w 2026 roku deficyt ma wynieść 7 proc. PKB (wcześniej 6,5 proc.), w 2027 roku wzrośnie do 6 proc. PKB (zamiast 5,8 proc.), a w 2028 roku pozostanie na poziomie 5,7 proc. PKB.
Tempo redukcji deficytu będzie bardzo ograniczone. Dla porównania, Główny Urząd Statystyczny szacuje, że już w 2024 roku deficyt wyniósł 7,2 proc. PKB. Jeśli prognozy się sprawdzą, w ciągu dwóch lat spadnie on zaledwie o 0,2 punktu procentowego. To wynik daleki od oczekiwań, szczególnie w kontekście unijnych wymogów.
Czeka nas szok z baryłką ropy
Przypomnijmy, że od 2024 roku Polska pozostaje objęta procedurą nadmiernego deficytu, którą nadzoruje Rada Unii Europejskiej. Zgodnie z zasadami UE, deficyt sektora finansów publicznych nie powinien przekraczać 3 proc. PKB. Obecne prognozy pokazują jednak, że zejście poniżej tego poziomu w najbliższych latach jest mało realne. Dodatkowo pojawiają się dodatkowe ryzyka, które mogą jeszcze pogorszyć sytuację.
Analitycy S&P przygotowali wariant pesymistyczny. Zakłada on gwałtowny wzrost cen ropy nawet 130 dolarów za baryłkę w 2026 roku i około 100 dolarów w 2027 roku. W takim scenariuszu deficyt Polski mógłby wzrosnąć odpowiednio do 8 proc. PKB w 2026 roku, 6 proc. w 2027 roku, 6,5 proc. w 2028 roku. Taki scenariusz groziłby jeszcze dłuższym wychodzeniem z procedury nadmiernego deficytu i większą presję na finanse publiczne. Na sytuację fiskalną muszą wpłynąć też ceny paliw i groźna sytuacja geopolityczna z wojną na Bliskim Wschodzie w tle.
Fot. Pixabay/zdj. ilustracyjne
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (15)