W tej kategorii Polska jest na czele. Mamy najdroższy prąd w Europie

Redakcja Redakcja Energetyka Obserwuj temat Obserwuj notkę 58
Polacy płacą jedne z najwyższych rachunków za prąd w Unii Europejskiej, a problemów energetycznych tylko przybywa. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, że ceny energii w Polsce należą do najwyższych w UE po uwzględnieniu siły nabywczej. Jednocześnie narastają kontrowersje wokół programu "Czyste Powietrze”, w którym miliardy złotych wciąż nie zostały prawidłowo rozliczone.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ceny energii w Polsce należą do najwyższych w UE
  • Które kraje płacą najwięcej i najmniej za prąd
  • Co dzieje się z rozliczeniem programu "Czyste Powietrze”
  • Jakie konsekwencje mogą ponieść podatnicy i przedsiębiorcy 

Polska w czołówce najdroższej energii w UE

Z danych Eurostatu wynika, że ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w drugiej połowie 2025 roku należały w Polsce do najwyższych w Unii Europejskiej. Po uwzględnieniu standardu siły nabywczej (PPS) drożej było jedynie w Rumunii i Czechach.

Ceny energii dla gospodarstw domowych wyniosły odpowiednio: 49,52 euro za 100 kWh w Rumunii, 38,65 euro w Czechach i 37,15 euro w Polsce. Najniższe stawki odnotowano natomiast na Malcie, Węgrzech i w Finlandii. Średnia cena energii elektrycznej w UE wzrosła nieznacznie — z 28,79 euro do 28,96 euro za 100 kWh. Poziomy te nadal pozostają jednak znacznie wyższe niż przed kryzysem energetycznym z 2022 roku.

Eksperci wskazują, że za wzrost cen odpowiadają przede wszystkim wyższe podatki i opłaty. Ich udział w końcowym rachunku wzrósł z 27,9 proc. do 28,9 proc. w drugiej połowie 2025 roku. Spadek cen energii przed opodatkowaniem został więc zrekompensowany dodatkowymi kosztami fiskalnymi. 


Ogromne różnice cen prądu w Europie

Najwyższe nominalne ceny energii elektrycznej odnotowano w Irlandii, Niemczech i Belgii. Z kolei najtańszy prąd mieli odbiorcy na Węgrzech, Malcie i w Bułgarii. Eurostat zwraca uwagę również na gwałtowne zmiany cen w części państw UE. W Rumunii ceny energii dla gospodarstw domowych wzrosły rok do roku aż o 58,6 proc. Duże podwyżki odnotowano także w Austrii oraz Irlandii.

W tym samym czasie część krajów zanotowała wyraźne spadki cen. Na Cyprze energia potaniała o 14,7 proc., we Francji o 12,5 proc., a w Danii o 11,9 proc. 


Afery wokół programu "Czyste Powietrze”. Miliardy nadal nierozliczone

To nie jedyny problem związany z energetyką w Polsce. Kontrowersje budzi również sytuacja programu "Czyste Powietrze”. Jak przekonują eksperci Polskiej Izby Gospodarczej Sprzedawców Węgla (PIGSW), z 4,3 mld zł wydanych w ramach programu rozliczono dotąd symboliczne 1250 zł. Według ustaleń Wirtualnej Polski do końca kwietnia rozliczono jedynie wydatek na tablicę informacyjną dla Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Niedawno CBA poszukiwało dokumentów w budynkach resortu klimatu i środowiska. 

Program "Czyste Powietrze” miał być jednym z najważniejszych projektów walki ze smogiem w Polsce. Tymczasem beneficjenci przez wiele miesięcy czekali na wypłatę dotacji, a rosnąca liczba wniosków i skomplikowane procedury dodatkowo pogłębiały chaos.

W listopadzie 2024 roku wypłaty i przyjmowanie nowych wniosków zostały nagle wstrzymane. Rząd tłumaczył decyzję skalą nadużyć i koniecznością przeprowadzenia kontroli. Efektem był zator płatniczy sięgający około 1 mld zł. Wykonawcy czekali na pieniądze za zrealizowane inwestycje nawet ponad rok.

Eksperci PIGSW podkreślają, że dla Komisji Europejskiej samo wydanie pieniędzy nie oznacza jeszcze prawidłowego rozliczenia programu. Konieczne jest wykazanie realnego efektu ekologicznego każdego wydatku. Chodzi o środki wydane po 21 października 2023 roku, które nie zostały dotąd certyfikowane przez Komisję Europejską.

Ministerstwo Klimatu poinformowało, że do certyfikacji skierowano dotychczas wnioski opiewające na 503 mln zł, a kolejne 373 mln zł są w trakcie weryfikacji. Resort zapowiada, że do połowy maja 2026 roku wartość certyfikowanych wydatków ma wzrosnąć do 1,5 mld zł. Wciąż pozostaje jednak pytanie, czy uda się poprawnie rozliczyć pozostałe środki. Jeśli nie, koszty błędów administracyjnych mogą ostatecznie ponieść podatnicy.  

 

Fot. East News/Stach Antkowiak/REPORTER

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj58 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (58)

Inne tematy w dziale Gospodarka