Deficyt finansów zmierza na ścianę. Dług publiczny zaraz przekroczy czerwony próg

Redakcja Redakcja Budżet Obserwuj temat Obserwuj notkę 94
Stan finansów publicznych kraju wyraźnie się pogarsza. Najnowsze dane Głównego Urządu Statystycznego pokazują, że dług publiczny zbliżył się do konstytucyjnego progu ostrożnościowego, a deficyt przekroczył 7 proc. PKB. To poziomy, które mogą wymusić w przyszłości trudne decyzje budżetowe.

Z danych GUS wynika, że w 2025 roku deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 7,2 proc. PKB. To kolejny rok pogorszenia sytuacji. W 2022 było to 3,4 proc. PKB, 2023 - 5,2 proc. PKB, 2024 - 6,4 proc. PKB, a teraz jest o 0,8 pkt proc. wyższy.  

Niebezpieczny próg już blisko

W skrócie deficyt oznacza różnicę między wydatkami państwa a jego dochodami. W praktyce pokazuje, jak bardzo państwo "żyje na kredyt” w danym roku. Jeszcze bardziej niepokojący jest poziom zadłużenia. W 2025 roku dług sektora finansów publicznych osiągnął 59,7 proc. PKB. Dla porównania w 2022 roku, gdy świat mierzył się z szokiem wywołanym wojną na Ukrainie i lockdownem, wynosił on 48,8 proc. PKB. Polska znalazła się bardzo blisko konstytucyjnego limitu zadłużenia, który wynosi 60 proc. PKB. 

Konstytucyjny próg ostrożnościowy to zapis w polskim prawie, który ogranicza poziom długu publicznego do 3/5 wartości PKB. Jego przekroczenie oznaczałoby konieczność wdrożenia działań naprawczych. Mowa o ograniczeniu wydatków publicznych, zamrażaniu wynagrodzeń w budżetówce oraz innych aktywności, mających na celu zahamować dalszy wzrost zadłużenia. To mechanizm bezpieczeństwa, który ma chronić finanse państwa przed nadmiernym zadłużaniem, zapisany w konstytucji.  


Procedura nadmiernego deficytu

Ostateczne wartości mogą się więc jeszcze zmienić w połowie kwietnia, gdy GUS zaktualizuje szacunek PKB, a potem napłyną dane z Eurostatu. Jeśli dług publiczny przekroczy 60 proc. PKB, Komisja Europejska może uruchomić tzw. procedurę nadmiernego deficytu. Wtedy zadłużone nadmiernie państwo ustala indywidualną ścieżkę redukcji, rozłożoną w latach, którą zaakceptuje Unia Europejska. Mechanizm sprowadza się w praktyce do cięć wydatków publicznych. W przypadku zignorowania procedury, państwo członkowskim grożą kary finansowe.   


Fot. gov.pl

Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj94 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (94)

Inne tematy w dziale Gospodarka