"Zawodowi zbieracze" pod butelkomatami. Nowy trend i zmora dla kolejkowiczów

Redakcja Redakcja Ekologia Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
System kaucyjny w Polsce miał ułatwić recykling i zachęcić konsumentów do zwrotu opakowań po napojach. W praktyce jednak wielu klientów napotyka problemy przy oddawaniu butelek i puszek. Automaty do zwrotu opakowań nie nadążają z ich przyjmowaniem, a punkty obsługi w sklepach często są przeciążone. Coraz częściej urządzenia blokują także osoby przynoszące całe worki opakowań, przez co tworzą się długie kolejki. To "zawodowi zbieracze".

Kolejki przed butelkomatami. Problem się rozszerza

Problemy ze zwrotem opakowań objętych systemem kaucyjnym pojawiają się w wielu sklepach w Polsce. Klienci skarżą się na kolejki i niewystarczającą liczbę automatów przyjmujących butelki oraz puszki. Taką sytuację można było zaobserwować m.in. w jednym z wrocławskich hipermarketów Carrefour - relacjonuje "Fakt". W sklepie nie było jeszcze automatów do przyjmowania opakowań – miały zostać zamontowane dopiero w kwietniu. Do tego czasu zwrot kaucji odbywa się w punkcie informacyjnym.

Na miejscu jedna pracownica obsługiwała jednocześnie zwroty towarów, sprzedaż kuponów Lotto oraz przyjmowanie opakowań. W kolejce stało kilka osób, w tym mężczyzna z czterema workami wypełnionymi plastikowymi butelkami, puszkami i szklanymi opakowaniami. Skanowanie takiej liczby opakowań i wypłata kaucji – w tym przypadku blisko 200 zł – zajęły około 25 minut. Część klientów zrezygnowała z czekania i zamiast oddać butelki do zwrotu, wyrzuciła je do koszy na śmieci. 


"Zbieracze" blokują automaty do zwrotu opakowań

Podobne problemy pojawiają się także przy automatach do zwrotu butelek i puszek w innych sklepach. Urządzenia są często zajmowane przez osoby przynoszące duże ilości opakowań.

Jak relacjonuje jeden z klientów Biedronki w Gdańsku, cytowany przez portal Trojmiasto.pl, pod butelkomatami coraz częściej pojawiają się tzw. „hurtownicy”. – Często spotykam osoby z dwoma lub trzema workami butelek. Wrzucenie wszystkiego zajmuje im nawet 10 minut i w tym czasie tworzy się kolejka – mówi osoba stojąca w kolejkach. Korzystanie z automatów staje się wręcz zmorą dla osób, które chcą oddać tylko kilka opakowań i odzyskać kaucję. 


Jak działa system kaucyjny w Polsce. Niewiele zwrotów

Powszechny system kaucyjny funkcjonuje w Polsce od października 2025 r. Zgodnie z przepisami obowiązkowo muszą w nim uczestniczyć sklepy o powierzchni powyżej 200 m kwadratowych. Kaucja doliczana jest do napojów sprzedawanych w plastikowych butelkach do 3 litrów, metalowych puszkach do 1 litra, szklanych butelkach wielorazowego użytku do 1,5 litra. Wysokość kaucji wynosi 50 groszy w przypadku butelek plastikowych i puszek oraz 1 zł w przypadku szklanych butelek wielorazowych.

Informację o tym, czy opakowanie podlega zwrotowi kaucji, można znaleźć na etykiecie lub puszce. Jest to znak przedstawiający dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem "kaucja” oraz kwotą.

Z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika, że od uruchomienia systemu do obiegu trafiło około 530 mln opakowań objętych kaucją. Konsumenci zwrócili dotychczas blisko 28 mln z nich. Odzyskano zatem zaledwie 5,28 proc. wszystkich opakowań. Wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska uspokaja jednak, że większość opakowań wciąż znajduje się w sklepach i hurtowniach, dlatego wskaźnik zwrotów będzie stopniowo rosnąć.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało również analizę rozszerzenia systemu kaucyjnego o kolejne opakowania. Do czerwca ma zapaść decyzja w sprawie objęcia kaucją tzw. "małpek”, czyli małych butelek po alkoholu.    


Fot. Butelkomat/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości