Przyspieszenie, czyli spowolnienie. Sądy działają jeszcze wolniej

Redakcja Redakcja Sądownictwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 25
Gdy minister Waldemar Żurek obejmował funkcję ministra sprawiedliwości, zapowiedział przyspieszenie pracy sądów w Polsce, by obywatele nie czekali długo na efekty procesów. Rzeczywistość okazała się brutalna: w 2025 r. średni czas trwania postępowań wzrósł zarówno w sądach okręgowych, jak i rejonowych. W niektórych kategoriach spraw na rozstrzygnięcie trzeba czekać nawet ponad cztery lata. Rosną także kwoty odszkodowań wypłacanych przez państwo za przewlekłość postępowań.

Średni czas postępowań w sądach coraz dłuższy

Jak wskazuje „Rzeczpospolita”, dane samego Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują wyraźny wzrost czasu trwania postępowań w pierwszej instancji. W 2025 r. średni czas trwania spraw w sądach okręgowych wyniósł 12,1 miesiąca. To o miesiąc więcej niż rok wcześniej.

W niemal wszystkich kategoriach spraw odnotowano wydłużenie postępowań. W sprawach cywilnych średni czas oczekiwania na wyrok wzrósł z 10,2 miesiąca do 11,9 miesiąca. W sprawach karnych z 9,1 do 9,8 miesiąca, natomiast w sprawach gospodarczych z 12,6 do 13,1 miesiąca.

Jeszcze wyraźniej zmiana widoczna jest w dłuższej perspektywie. W porównaniu z 2011 r. średni czas trwania postępowań w sądach okręgowych wydłużył się o ponad pięć miesięcy, czyli aż o 73 proc. 


W niektórych sprawach na wyrok trzeba czekać nawet cztery lata

Dane dotyczące konkretnych kategorii spraw pokazują, że w części postępowań oczekiwanie na wyrok jest znacznie dłuższe niż średnia.

Rekordowo długo trwają sprawy upadłościowe - alarmuje "Rzeczpospolita". Ich rozstrzyganie zajmuje średnio około 50 miesięcy, czyli ponad cztery lata. Bardzo długo trwają także postępowania dotyczące szkód geologicznych i górniczych – średnio około 36 miesięcy. Problemy z przewlekłością postępowań widoczne są również w sądach rejonowych. Tam średni czas trwania spraw wydłużył się z 5,7 miesiąca w 2024 r. do 6,1 miesiąca w 2025 r.

W sprawach cywilnych rozstrzygnięcie zajmuje średnio 6,8 miesiąca. Jeszcze dłużej trzeba czekać na wyrok w sprawach z zakresu prawa pracy – średnio 11,4 miesiąca.

Rosnące opóźnienia mają również konsekwencje finansowe dla państwa. W 2025 r. sądy zasądziły łącznie 7,5 mln zł odszkodowań za przewlekłość postępowań. To o ponad pół miliona złotych więcej niż rok wcześniej. 


"Cieszą się przestępcy"

Eksperci podkreślają, że wydłużający się czas trwania procesów ma poważne skutki społeczne i gospodarcze. – Im później sąd wydaje wyrok, tym mniejsze ma on znaczenie – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą” mec. Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Szczególnie dotkliwie odczuwają to przedsiębiorcy. Wieloletnie procesy sprawiają, że firmy przez długi czas nie mogą wyegzekwować należności od kontrahentów.

Na negatywne konsekwencje dla gospodarki zwraca uwagę także adwokat Maciej Zaborowski. Jego zdaniem przewlekłość postępowań powoduje brak stabilności dla biznesu i utrudnia dochodzenie roszczeń wobec nieuczciwych partnerów.

– Jest jednak znaczne grono osób, które cieszy się z tej nieudolności państwa. Są to przestępcy – powiedział prawnik "Rzeczpospolitej".  


Fot. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj25 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo