MFW przyznał Polsce linię kredytową w wysokości ok. 33,8 mld dol.
18 stycznia 2013 r. Rada Wykonawcza Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) zatwierdziła wniosek polskich władz o udostępnienie Elastycznej Linii Kredytowej (Flexible Credit Line - FCL) w wysokości 22 mld SDR, czyli równowartość ok. 33,8 mld dol. - poinformowało w piątek wieczorem Ministerstwo Finansów.
Ministerstwo finansów Rostowskiego podało, że taka linia kredytowa "przyznawana jest jedynie krajom o wyjątkowo stabilnych fundamentach makroekonomicznych i skutecznej polityce gospodarczej." Tylko, że to jedna wielka platformowa ściema, bo takie kraju nie potrzebują wciąż nowych kredytów.
Gdyby tak było Niemcy miałaby 100 takich kredytów już dawno i nieporównanie większych. Ale mądry, jak nie musi, to nie chce kredytu, bo wie że każdy kredyt ma to do siebie, iż wcześniej czy później trzeba go oddać + odsetki. Bierze wiec kredyt ten kto MUSI.Ale widocznie jest już tak źle, że musimy brać kredyty jak w latach 70-tych. A głupim obywatelom politycy i media powiedzą, że taki kredyt to przecież wyróżnienie. Biedna ta Polska z tymi swoimi elitami
Gierek pożyczał i to dużo mniej, aby budować nowe fabryki (które do dziś są sprzedawane), tworzyć miejsca pracy i budować mieszkania dla Polaków.
Tusk pożycza, aby on i Platforma mogli jeszcze utrzymać się u władzy. Kto wie, czy obiecane środowiskom żydowskim w Nowym Jorku przez Tuska 65 miliardów rzekomych odszkodowań nie zostały już przez nas, a bez naszej wiedzy, spłacone.
Kryzys to będzie wtedy dopiero, jak te kredyty trzeba będzie spłacić, a pożyczający dziś liczą zapewne, że będzie to ktoś inny, nie oni.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)