W najczarniejszych czasach PRL, mimo zdarzających się uchybień, obowiązywała żelazna zasada, że dom był azylem, do którego władza mogła wkroczyć po uzyskaniu nakazu prokuratora.
Ta zasada obowiązywała do epoki Tuska, czyli jeszcze do niedawna.
Co mamy obecnie?
Każda menda z państwowego nadania może nas skutecznie nachodzić w naszym domu i mieszkaniu według własnego widzimisię, a przepisy o tym wprowadzano niedawno cichaczem.
I tak poczynając od straży miejskiej, która może wkroczyć w każdej chwili i sprawdzić skąd mamy opał (czy aby na pewno od przedstawiciela PO na danym terenie, jeśli jeszcze tego nie sprawdzają, to tylko kwestia czasu) i wziąć w każdej chwili próbki z pieca do badań laboratoryjnych, następnie listonosz może wejść i "rozejrzeć się", czy aby nie posiadamy odbiornika radiowego, lub RTV, za który nie zalegamy z abonamentem.
Za niewpuszczenie wyżej wymienionych grozi kara wysokiej grzywny, lub więzienia (proszę sprawdzić, to już obowiązuje od niedawna).
Ale to jeszcze mało. Kontrolerzy z gmin ruszają mierzyć domy i grunty - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Gazeta dodaje, że o kontrolach urzędy gmin informują właścicieli nieruchomości na stronach internetowych i tablicach ogłoszeń, a także listownie. W niektórych miejscowościach akcje będą przeprowadzały trójki - po dwóch urzędników i jednym strażniku miejskim, w innych - zespoły złożone wyłącznie z pracowników wydziałów finansowych. Mają sprawdzać, czy deklarowana powierzchnia gruntów i budynków, która jest podstawą wyliczenia podatku od nieruchomości, zgadza się ze stanem faktycznym. Pod uwagę brane jest również między innymi prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem nieruchomości - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Totalna inwigilacja, terror, zdzierstwo, niegospodarność, państwowy zamordyzm, a także nienasycony fiskus i bezczelni pazerni urzędnicy, od tych najwyższych poczynając. Polacy bezczynnie czekają, w jaki sposób obecna władza jest w stanie jeszcze bardziej ich upokorzyć, a inwencja urzędników wydaje się nie mieć końca, ani żadnych ograniczeń. Skończy się tym, że przyjdą gwałcić wam żony w majestacie prawa uchwalonego większością sejmową PO i PSL.
Ale jak mawiają każdy złodziej i oszust innych sądzi swoją miarą , podobnie jak każdemu pijanemu, wydaje się, że wszyscy napotkani są także pijani.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)