Pupil salonowych cenzorów, klasyczny liberał po "europejskich biznesach" pracujący jako wyrobnik w banku i tam piszący wiekszość notek (dzisiejsza o 10:48 też, jakież to liberalne okradać z czasu pracy swego pryncypała), co to ma w zwyczaju pisać o "wstrętnym kaczorze", bądź "ludzie pisowskim", znów wylądował na Głównej, która coraz częściej z racji zawartości nazywana jest "Strona Gówna".
Jak zawsze, tak i tym razem, notkę cechuje głębokie przemyślenie, a im głębsze przemyślenie, tym mniej konkretów.
Ogólnie konkluzja jest taka, że "miłościwie nam panujący Donald Tusk", którego do niedawna ten "randysta, mizantrop" (warto sprawdzić, czy wie co to znaczy) uwielbiał, co prawda zostawia Polskę w ruinie, ale na innych, szczególnie na PIS nie wolno głosować, bo...oni będą robić dokladnie to samo. Czyli Tusk na zawsze, innej alternatywy nie ma. Jeśli doprowadził kraj do skraju przepaści, należy zdecydowanie ruszyć za nim naprzód.
Prawda, jakie to głębokie przemyślenie i, jak cenna rada zasługująca na promocję salonowych decydentów?
To dość młody człowiek 36 lat, ale jeśli od takich zależy przyszłość kraju, to ten kraj nie ma żadnej przyszłości.
Salonie litości, daj zryć i nie dobijaj nas całkiem!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)