Adalia Satalecki Adalia Satalecki
485
BLOG

TUSK NA DOŁKU

Adalia Satalecki Adalia Satalecki Rozmaitości Obserwuj notkę 1

 

            Trzy tygodnie przed wyborami premier złożył roboczą wizytę na posterunku policji w Sierpcu. Tusk zapoznał się tutaj z warunkami życia policyjnych krawężników.
 
            - Policjanci w tym mieście mają tak samo ciężko, jak wszędzie w Polsce – powiedział towarzysz premier. Obraz jest przygnębiający, gdy chodzi o płace. Na pewno trzeba rozstrzygnąć kwestię zamrożenia płac – powiedział towarzysz premier. Szczególnie dla tych – dodał – którzy pracowali najciężej, że się tak wyrażę – przy krawężnikach.
 
            Następnie komendant, towarzysz Żelazko podziękował szefowi rządu za odwiedzenie posterunku.
 
            - Towarzysz premier zobaczył nasze warunki pracy. I myślę, że towarzysz premier wyciągnie wnioski z tego spotkania – dodał komendant Żelazko.
 
            Nasz sejm przyjął w 2007 roku ustawę „O dalszym programie modernizacji policji”. Nasza partia, Platforma Obywatelska przeznaczyła na ten cel do 2009 roku sumę 6 miliardów 300 milionów złotych. Realizacją tych ambitnych zamierzeń zajęli się towarzysze z resortu spraw wewnętrznych i administracji. Niestety, w I półroczu 2008 roku na zaplanowanych na sumę ponad miliarda złotych zadań, udało się wykonać jedynie przedsięwzięcia za 600 milionów złotych. Towarzysze z resortu przygotowali bowiem nierzetelne plany realizacyjne, a kierunki działań odbiegały od kierunków określonych w ustawie modernizacyjnej. Zdecydowaną większość środków zamiast na modernizację, towarzysze przeznaczyli na wzmocnienie systemu uposażeń. Mówiąc wprost, zamiast pałek, pistoletów, samochodów komputerów i innych, resort rozdał pieniądze potrzebującym towarzyszom w mundurach. Wprawdzie funkcjonariusze ślubowali wówczas wierność ideom naszej partii, Platformy Obywatelskiej i osobiście towarzysza Tuska, niemniej jednak już w następnych latach zaczęły się utyskiwania, że policjanci nie mają z czego i do kogo strzelać, że bandyci dysponują lepszym sprzętem do komunikacji międzyludzkiej i śmieją się, gdy w pościg za bmw kryminalisty ruszają policyjne kia, albo inne, przestarzałe radiowozy. Dlatego partia nasza, Platforma Obywatelska obiecała towarzyszom w mundurach więcej. Niestety, więcej zażądali również towarzysze nauczyciele i towarzyszki pielęgniarki. I nasza partia nie miała wyboru, gdyż również ci towarzysze i towarzyszki stanowiły elektorat zdolny do walki z zakłamaną partią o obłudnej nazwie Prawo i Sprawiedliwość.
 
            Były też, i trzeba to sobie jasno powiedzieć, nadużycia spowodowane przez towarzyszy komendantów. I tak na przykład w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach, spośród 10 zakupionych samochodów osobowych o wysokich parametrach, dwa były wykorzystywane przez towarzysza komendanta i towarzysza jego zastępcę pomimo ich przeznaczenia do kontroli ruchu drogowego.
 
            We wzmiankowanym okresie szwankowała sprawozdawczość. Minister spraw wewnętrznych przedkładał w sejmie fałszywe sprawozdania zbiorcze, oszukując towarzyszy posłów.
 
W I półroczu 2008 r. odnotowaliśmy niski poziom wydatków na modernizację. We wzmiankowanym okresie wydano bowiem zaledwie 390 milionów złotych, czyli zaledwie 21 procent środków przeznaczonych na modernizację policji. Co więcej, zakupione przez policję urządzenia były często wadliwe, nie zapewniając na przykład dostatecznego zasięgu łączności. Dochodziło także do prywaty. Np. w Komendzie Miejskiej Policji w Gliwicach, towarzysze policjanci dokonywali zakupu tonerów i tuszy do własnych, prywatnych drukarek komputerowych.
 
Do błędów i wypaczeń dochodziło w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, gdzie nieoznakowane samochody osobowe stały bezużytecznie z uwagi na niezakupienie w odpowiednim czasie urządzeń video rejestrujących pojazdy przekraczające na drodze dozwolone szybkości. Co więcej, nawet towarzysze z Biura Ochrony Rządu wydatkowali w I kwartale 2008 roku tylko 11 milionów złotych, co stanowiło zaledwie 38 procent planu rocznego.
 
            Szwankowała jak już powiedzieliśmy sprawozdawczość. Towarzysze z MSWiA sprawozdawali przed Wysoką Izbą wydatkowanie kwoty 120 milionów złotych, podczas gdy na zakup i wymianę sprzętu transportowego wydatkowano zaledwie 47 milionów złotych.
 
            Z tych względów towarzysz Tusk, nie bacząc na obowiązki premiera i prezydenta Unii Europejskiej, wyruszył autokarem marki Tusk (taki zbieg okoliczności…) na objazd komend aby osobiście stwierdzić, że w policji „wypasu nie ma”.    
 
PS
 
Cytowane w powyższym materiale przykłady zostały zaczerpnięte z kontroli przeprowadzonej na przełomie 2007-2008 przez towarzyszy z Najwyższej Izby Kontroli.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości