Adalia Satalecki Adalia Satalecki
276
BLOG

WYSPA BEZ ODCIENIA ZIELENI

Adalia Satalecki Adalia Satalecki Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

           Jest w Zatoce Sueskiej i w Erytrei. Można ją podziwiać w Hong Kongu, Chinach i Korei, w Australii i Ameryce. Jako nazwa geograficzna Zielona Wyspa pojawia się również w Irlandii i Wielkiej Brytanii. Aby jednak całkowicie odciąć się od tego, co o zielonej wyspie w Polsce mówił Tusk, brytyjscy konserwatyści żądają referendum w sprawie przyszłości swojego kraju we wspólnocie państw europejskich.
 
            Dawid Cameron spędził ostatni week-end w Brukseli. Ale zaraz po przylocie do Londynu będzie musiał stanąć do debaty nad wnioskiem swoich euro - sceptyków, którzy żądają od niego zorganizowania referendum dotyczącego obecności Wielkiej Brytanii w Unii.
 
            W przegłosowanym niedawno projekcie, tak zwana inicjatywa popularna, czyli wniosek 100.000 obywateli, zmusza rząd do zorganizowania debaty parlamentarnej na dany temat. Polityczni dysydenci Camerona przygotowali mu taką właśnie niespodziankę. Uważają oni, że Wielka Brytania znacznie lepiej radzić sobie będzie poza unijną strukturą.
 
Premier rządu nie unika debaty na ten temat. Ponoć miał w Brukseli w ostatnią sobotę bardzo nieprzyjemną rozmowę z prezydentem Francji. Sarkozy miał zarzucić Wielkiej Brytanii, że w okresie kryzysu stoi na uboczu, biernie przygląda się zabiegom Francji i Niemiec i wykazuje dużą niecierpliwość, że problemy zadłużenia w łonie siedemnastki nie są jeszcze rozwiązane. Cameron uważa jednak, że w czasie gigantycznego kryzysu jaki przeżywa Unia, organizowanie parlamentarnej debaty wewnątrz kraju nie przyczyni się wcale ani do łagodzenia kryzysu w Europie, ani do spokojnej, merytorycznej dyskusji w trudnym również dla Wielkiej Brytanii okresie.
 
            - A ja uważam, że dobrze wybraliśmy czas dla tej debaty – twierdzi Priti Patel, największy przeciwnik Unii w izbie gmin. Niech wreszcie brytyjski podatnik dowie się, ile zapłaci za utrzymanie strefy euro.
 
            - Unia jest jedną z przyczyn stagnacji ekonomicznej w naszym kraju – wtóruje mu Georges Eustice.
 
      Projekt referendum zgłoszony przez sceptyków proponuje trzy opcje:
 
1)     zachowujemy dotychczasowe status quo,
2)     renegocjujemy traktat i od nowa określamy związki pomiędzy Londynem i Brukselą,
3)     wychodzimy z unii.
 
Sondaże wskazują, że 66 procent Brytyjczyków jest za zorganizowaniem referendum. 64 procent z nich uważa, że Wielka Brytania nie powinna akceptować aktualnych reguł unii.  
 
Organizatorzy parlamentarnej debaty są przekonani, że uda im się zgromadzić dziś 70 – 90 głosów za referendum. To mało jak na 650 –osobowy parlament. Jednak Dawid Cameron jest mocno wystraszony. Zażądał on nawet przesunięcia debaty z czwartku właśnie na dziś, gdyż chciał koniecznie uczestniczyć w niej osobiście. Nie chciał bowiem przekładać zaplanowanej wcześniej wizyty w Australii. Zarządził także dyscyplinę partyjną zabraniając członkom swojego ugrupowania głosować za projektem referendum. Niektórzy z jego ministrów są zbulwersowani takim stawianiem sprawy. Pojawiają się nawet głosy, że partyjna dyscyplina może w konsekwencji przynieść nawet kilka rządowych dymisji.
 
Jak widzieliśmy w telewizyjnych relacjach, Donald Tusk, i Jacek Rostowski są zupełnie ignorowani przez europejskich liderów jako reprezentanci przewodnictwa Unii. Pamiętamy także, że premier zapowiadał w trakcie polskiej prezydencji wejście do Unii nowych krajów. Tymczasem kto wie, czy pod koniec roku ilość członków unii pozostanie na poziomie sprzed objęcia przez Polskę przewodnictwa. Tak czy inaczej, pod koniec roku będziemy mieć do czynienia z zupełnie inną organizacją europejskich państw. Zmieni się ona nie do poznania, i to wcale nie za przyczyną Tuska.
 
Odnoszę nawet wrażenie, że gdzie nie pojawi się nasz Donek, czego się nie dotknie, to niczego dobrego nie zmajstruje. Zapowiadał wejście Polski do strefy euro, to wywołał kryzys. Obiecał rozszerzenie unii o nowe kraje, to Brytyjczycy robią mu na złość referendum z propozycją opuszczenia unii. Chciał dobrych relacji z Rosją, no to ma, ale złe. Niemcy mieli być przyjaciółmi, to ponad naszymi głowami kumają się z Rosją.
 
Może więc w Polsce też potrzebne jest referendum nad tym, aby Donald Tusk zmienił zawód?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości