Na czołówce ostatniego „Wprost” ukazał się ponoć Michał Kamiński. Rzecz jest niezwykle krytyczna. Nasz czołowy brukselski salonowiec twierdzi, że premier Tusk, który zwiedza egzotyczne kraje, a w czasie kryzysu rządowego hula na nartach, jest ostatnią osobą, która miałaby prawo upominać pracującego i pracowitego prezydenta. Komentatorzy zachodzą w głowę, czy słowa te nie oznaczają jednak konfliktu pomiędzy małym i dużym pałacem. Kamieński twierdził, jednak nieco wcześniej, że prezydentowi udzieliły jednoznacznego poparcia „pedalskie stowarzyszenia”. O jakie stowarzyszenia i kto stoi na ich czele Kamiński nie powiedział.
Pan eurodeputowany nie ma także najlepszego mniemania o panu pośle Stefanie Niesiołowskim. Nazywa go bowiem „dziobakiem polskiej sceny politycznej”. Pan poseł Stefan nie pozostał oczywiście dłużny panu Michałowi. Na łamach „The Times” stwierdził on, że Kamieński jest cyniczny i nastawiony na robienie kariery.
- Innych ideologii u niego nie widzę – powiedział Niesiołowski o Kamińskim – No oczywiście oprócz tej – ciągłego podlizywania się Kaczyńskim.
Wracając zaś do oceny premiera Tuska, to nasz reprezentant w Brukseli uważa, iż pistolet Palikota strzelał tylko wtedy, gdy za spust pociągał właśnie pan premier Tusk.
- Kieszonkowi politycy PO mogą na razie dokonywać tylko takich kieszonkowych operacji – stwierdził na łamach prasy pan poseł Kamiński.
Dość krytycznie wyraził się on również o naszym czołowym mężu stanu, panu ministrze spraw zagranicznych Radku Sikorskim.
- Jeśli to jest kultura, to ja jestem małą dziewczynką. A jeśli jego polityka europejska jest sukcesem, to ja jestem chudą dziewczynką – powiedział znany ze swoich ascetycznych przyzwyczajeń i zgrabnej sylwetki pan Michał Kamieński.
Pan deputowany krytycznie ocenił sytuację wewnętrzną w kraju twierdząc, że „trzęsą nim nieodpowiedzialni ludzie”. Kogo miał na myśli? Nie powiedział. Natomiast mówiąc o dziennikarzach TVN i TVN24 pan Kamiński nie mógł ukryć zdenerwowania krzycząc do nich:
- Przestańcie kłamać.
Zwierzając się dziennikarzom („Wprost” nie mam zwyczaju brać tego do ręki…) Kamiński mówił o domu z ogródkiem i wiecznej miłości.
- Lubię sprawiać sobie odrobinę luksusu, nosić dobre koszule, teczkę, portfel…
Pan europoseł Michał Kamiński zarabia dziś około 40.000 złotych. I robi „wprost” wszystko, aby tego nie stracić za trzy lata.
Dlatego wybrałem trochę cytatów z wcześniejszych wypowiedzi tego osła świadczących o tym, co jego przyjaciel Kaczyński nazwał kiedyś „ukraińskimi obyczajami”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)