Adalia Satalecki Adalia Satalecki
762
BLOG

KRETYŃSTWO DZIENNIKARSKICH ELYT

Adalia Satalecki Adalia Satalecki Rozmaitości Obserwuj notkę 6

 

Zmęczone 364 dniowymi kretyństwami, w przedostatnim dniu roku, dziennikarskie elyty dają przykład kompletnego rozdwojenia jaźni.
 
Zasłużony lewicowiec Żakowski w dzisiejszym porannym truciu w TOK FM, zaprzaństwo nowego socjalistycznego ministra zdrowia porównuje do…błędów i wypaczeń dokonywanych, zdaniem autora, przez ministra spraw zagranicznych w rządzie Kaczyńskiego, panią Annę Fatygę.
 
Arłukowicza można i należy nazwać zaprzańcem, gdyż jako członek klubu SLD głosował przeciwko reformom ówczesnej minister zdrowia, a dziś marszalicy Kopacz. Teraz, gdy kaprys Tuska uczynił z niego samego ministra, Arłukowicz broni jak niepodległości bałaganu pozostawionego przez swoją poprzedniczkę.
 
Wtóruje mu grupa wiernych ideowo dziennikarzy. Żeby osłabić społeczną wymowę pokrętnej postawy kolegi lewaka używa się wszelkich, bezsensownych chwytów.
 
Żakowski poszedł w tych poszukiwaniach najdalej. Wiadomo, że jego „Polityce” i rozgłośni TOK FM przy „Gazecie Wyborczej” wszystko kojarzy się z PiS –em. Dlatego zaspany dzisiejszego poranka Żakowski, w dyskusji publicystów jednakowej maści (Lis, Wołek i jakiś tam jeszcze) rzucił prowokacyjnie, że Arłukowicz jest jak Anna Fatyga.
 
Gdzie Rzym, gdzie Krym ? Nieważne.
 
Ważne, żed mniej było już mowy o samym Arłukowiczu, a truło się o polityce zagranicznej za rządów Kaczyńskiego.
 
W ten sposób chorzy, którzy zemszczą  ministra zdrowia za nową listę leków refundowanych dostali panaceum na swoje bolączki: niech cieszą się dobrym zdrowiem i faktem ,że rządzi PO, bo za czasów PiS polityka zagraniczna była do bani.
 
Pokrętna jest praktyka dziennikarskich elyt w naszym kraju.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości