W drugim dniu nowego roku bajał w Radiu ZET Jerzy Buzek.
Moim zdaniem najgorszy premier RP, nagrodzony za to stołkiem szefa parlamentu europejskiego.
Zauważmy taką prawidłowość: jakaś nieznana nikomu i wielce nieatrakcyjna pani Catherine Ashton zostaje nagle komisarzem unii do spraw zagranicznych.
Przewodniczącym Rady Europy wybrany zostaje poczciwy jak Buster Keaton absolwent kolegium Św. Jana w Brukseli, były premier Belgii Herman Van Achilles Rompuy, a więc przedstawiciel kraju, który bije rekordy politycznej swawoli, miesiącami nie potrafiąc ukonstuytułować własnego rządu.
Naszemu komisarzowi budżetowemu nie zaszkodziły ani uroda, ani sądowe zarzuty dotyczące nieprawidłowości przy prywatyzacji.
No i ten nieszczęsny Buzek.
W dzisiejszym wywiadzie w Radiu ZET przyznaje on nareszcie, że europejscy biurokraci „stracili kontakt z obywatelami”.
Buzek określa siebie jako euroentuzjastę ale nie takiego, który chciałby tworzyć od razu „federację” . Szef parlamentu europejskiego widzi taką perspektywę dopiero za 100 lub 200 lat.
Cóż za genialna wizja gliwickiego profesora dla Europy, która sama zastanawia się nad szansą przetrwania nawet w perspektywie bieżącego roku!
Gdy Monika Olejnik pyta go, czy miał rację Jarosław Kaczyński określając polską prezydencję w unii jako „skuloną”, to Buzek twierdzi, że tak by nie powiedział, bo wszystkie działania prezydencji polskiej były …”w pełni zgodne z ogólnym europejskim trendem”.
Czy wielka jest semantyczna różnica między postawą „skuloną” a „spolegliwą” wobec „ogólnych” trendów?
Buzek zupełnie gubi się przy pytaniu o partnerstwo wschodnie i los Julii Tymoszenko.
Były polski premier zdaje się tłumaczyć, że pobyt byłej jego koleżanki po fachu w kolonii karnej jest zwykłą, czystą walką o władzę ze strony Janukowicza. Buzek twierdzi, że to zrozumiałe w obliczu zbliżających się wyborów i mistrzostw Europy w piłce nożnej, więc zamykając Tymoszenko w kolonii karnej …”chcą zapewnić taki spokój, to jest sztuczny spokój, wywołany tym, że nie ma lidera w tej chwili. Bo były prezydent Juszczenko jest trochę schowany, ni widać go, więc jedynym liderem mogłaby być Julia Tymoszenko” Jej wypuszczenie zdaniem Buzka „mogłoby spowodować kolejną pomarańczową rewolucję”.
Takie dictum Pierwszego Europejskiego Parlamentarzysty, byłego działacza opozycji, byłego premiera polskiego rządu, jest kompromitacją osoby i kraju.
To bajanie człowieka kompletnie oderwanego już od politycznych realiów.
To szkodzenie ideom, demokracji i ludziom.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)