To były czarne skrzynki z genialną optyką, przedmiot marzeń tych, którzy chcieli malować światłem swoje czarno – białe obrazy. Perforowane filmy tej marki też oferowały coraz większą czułość srebrnego proszku i pozwalały fotografować przy coraz słabszym świetle.
Aparaty Kodak'a, to czasy pionierów fotografii od 1880 roku. I przez ponad 100 lat, aż do lat 90-ych ubiegłego wieku Kodak był chaempion'em.
Dysponując dla swoich produktów dziesiątkami tysięcy patentów, w oczach właścicieli Kodak był długo monopolistą, a później flagowym, niezatapialnym symbolem kapitalizmu.
Elektronika w aparatach fotograficznych wydawała się właścicielom czymś niewłaściwym, czymś wstydliwym, niepotrzebnym gadżetem.
Kiedy ktoś proponował bardziej nowoczesne rozwiązania, firma dziękowała mu za usługi.
Tak było z Chester’em Carlson’em, który dla pracował dla Kodaka, ale dla swoich fotokopiarek musiał założyć firmę Xerox.
Podobnie było z Edwin’em Land’em, który został odprawiony z kwitkiem, gdy zaproponował Kodakowi pierwszy polaroid. Później Kodak skopiował pomysł Land’a i został za to skazany na miliardowe odszkodowanie.
Gdy w latach 80-ych ubiegłego wieku nastąpiło przebudzenie, było już za późno. Od 2003 roku Kodak zamknął 13 fabryk i 130 laboratoriów, likwidując 47.000 miejsc pracy
Dziś Kodak złożył bilans w sądzie w Nowym Jorku. Udało mu się jeszcze uzyskać 950 milionów kredytu na okres 18 miesięcy i ogłosić, że bankructwo nie obejmie zagranicznych przedstawicielstw firmy.


Komentarze
Pokaż komentarze