Lis ogłosił Tuska „człowiekiem roku” tygodnika „Wprost”.
Ciekaw jestem, czy panowie liczyli się z faktem, jaką reakcję publiczności wywoła ta prowokacja. Nie przeczytałem bowiem w internecie choćby jednego komentarza nadającego się do cytowania bez groźby odpowiedzialności karnej za publikowanie słów wulgarnych, wzywanie do nieposłuszeństwa władzy publicznej lub nawoływania do obalenia siłą demokratycznie (tak, tak, tak głosowaliśmy...) wybranych przedstawicieli narodu i państwa.
No może poza tą anegdotką: siostra z Londynu dzwoni do brata w Warszawie:
- Cześć Michał, co tam u was w Polsce?
- Mam dwie wiadomości – mówi brat: dobrą i złą.
- Zacznij od złej – prosi siostra.
- No więc mama jest chora – mówi Michał, dom zajął komornik, mój zakład padł, babcia nie żyje, bo nie miała już forsy na leki, sąsiad bez pracy się powiesił, Ania przestała się uczyć, bo zlikwidowali szkołę, Wojtek przerwał chemioterapię, więc chyba będzie kolejny pogrzeb…
- A dobra wiadomość – przerywa mu załamana informacjami siostra.
- No jak to, nie wiesz ? Tusk został człowiekiem roku w tygodniku redaktora Lisa
Mamy więc przy władzy syna Drakuli i zawodnika twardszego, niż sam Nicolae Ceausescu.
A propos, właśnie, z Bukaresztu podają dziś, że rząd premiera Emila Boca podał się do dymisji.
Powód? Skandalicznie niskie sondaże poparcia w opinii publicznej.
- W tej sytuacji zdecydowałem podać mój rząd do dymisji – ogłosił premier podczas transmitowanego na żywo w telewizji posiedzenia rady ministrów. Pozwoli to na złagodzenie napięć politycznych i społecznych w kraju - mówił Boca.
Emil Boca wezwał parlament, aby powołany został jak najszybciej nowy rząd, aby zapobiec dalszej destabilizacji w kraju.
45-letni dziś Boca objął rządy w 2008 roku. Jego dzisiejsza dymisja jest sporym zaskoczeniem, gdyż ostatnie opinie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej były niezwykle pozytywne, gdy chodzi o ocenę rumuńskiego programu naprawy sytuacji ekonomicznej kraju.
O dymisji Emila Boca przesądziła postawa parlamentarnej opozycji sojuszu socjal – demokratycznego. Posłowie tej partii zapowiedzieli, że nie wrócą na salę obrad, dopóki Boca będzie rządził krajem.
Rumuni dają więc przykład nie tylko Tuskowi jak może godnie zachować się skompromitowany premier, ale również naszej niemrawej opozycji, która nie potrafi skutecznie przeciwstawić się dyktatowi partii, która traci absolutnie polityczne wyczucie i mandat do rządzenia krajem.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)