Po przyznaniu kolejnego tytułu „człowieka roku” Donaldowi Tuskowi, naczelny „Wprost” Tomasz Lis stracił stanowisko - podał jeden z portali.
Obłuda i zakłamanie mają swoją cenę. Jaskrawa polityczność dziennikarza nie mogła się dłużej bronić. Właściciele tygodnika dostrzegli wreszcie potrzebę zmian. Miejmy nadzieję, że gazeta pod nowym kierownictwem stanie się bardziej obiektywna.
Sądzę, że będę wyrazicielem szerszej opinii, gdy zaapeluję do Juliusza Brauna, szefa telewizji, aby również w państwowej „dwójce” dziennikarz tak jednostronny politycznie jak Lis przestał bałamucić.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)