Adalia Satalecki Adalia Satalecki
253
BLOG

CZY Z NIM MOŻNA ŁAPAĆ PCHŁY?

Adalia Satalecki Adalia Satalecki Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

To niezwykle celne, postawione w tytule pytanie, zadał miłościwie nam kiedyś panujący Lech Wałęsa, gdy pytano go, czy wyobraża on sobie swoją prezydenturę, gdyby premierem został Tadeusz Mazowiecki.
 
O aktualności tytułowej kwestii przekonałem się dziś raz jeszcze czytając wywiad Agnieszki Niesłuchowskiej na portalu wp.pl z aktualnym doradcą prezydenta.
 
Dla Mazowieckiego 100 dni, to zbyt mało, aby rozliczać ministrów Tuska lub jego samego. To, że premier przepytuje członków swojego gabinetu zostało na nim wymuszone przez niektórych dziennikarzy, czyli  przedstawicieli opinii publicznej. Niestety, skupiają się oni tylko na tropieniu sensacji. A przecież jest zdecydowanie zbyt wcześnie na pochwały i negatywne oceny. Przykład? Skandaliczne żarty i krzywdzące ataki na minister Muchę.
 
Mazowiecki twierdzi, że to wina PiS, które walczy o poparcie kibiców. Nie bez winy są dziennikarze, którzy zdaniem byłego premiera…”podpuszczają” Muchę. Minister sportu jest bowiem niewinna. Ona nawet nie zawierała umów za które ma teraz odpowiadać. No i w końcu minister nie musi wiedzieć zbyt wiele o sporcie. Może zadowolić się tylko …”jakąś wiedzą o dziedzinie, którą administruje”. I to wystarczy. Pojęcie takie jak "kontynuacja", stałość porządku prawnego są dla byłego premiera kwestiami nad którymi nie warto się zastanawiać.
 
Doradca Komorowskiego chwali ministra Sławka Nowaka, który jest zdeterminowany w walce z pęknięciami na autostradach. Miliardowe, prowadzące dziś jeszcze do nikąd inwestycje wykonywane dzięki europejskim funduszom były premier kwituje jednym słowem o determinacji ministra Sławka.
 
Były premier twierdzi, że ACTA nie były błędem ekipy Tuska, bo prawie wszystkie ugrupowania polityczne zignorowały niebezpieczeństwa wiążące się z wprowadzeniem w życie tego bubla. Uliczne protesty młodych przeciw ACTA Mazowiecki ocenia jako przejaw zainteresowania się młodych sprawami publicznymi. Jak pamiętamy, to nieco inna wersja zdarzeń, które rzecznik rządu Graś oceniał, jako wybitne zainteresowanie młodzieży działaniami rządu na rzecz portali społecznościowych.
 
Gdy dziennikarka twierdzi, że młodzi będą chcieli rozliczyć PO za błędy władzy Mazowiecki bagatelizuje sprawę mówiąc, że do wyborów mamy jeszcze czas. Rozmówca wp.pl nie dostrzega niebezpieczeństwa gwałtownych reakcji społecznych w propozycjach reformy emerytalnej Tuska.
 
- To, czy ludzie zaakceptują pomysł, zależy od tego, jak przebiegnie debata wokół tego projektu – mówi.
 
Sympatyczny starszy pan, który komunistyczną przeszłość wielkiego europejskiego kraju chciał oddzielić abstrakcyjną grubą kreską, nadal więc relatywizuje, udziela rad i rozdaje cenzurki.
 
Jego filozofia jest nadal czytelna i prosta: wszystkiemu winien Kaczyński. Błędy Bronka, Donka, Muchy, czy Sławka można przecież nadal odcinać, kreską, kropką lub siekierką.
 
Zastanawiam się więc, czy Wałęsa, ten Platon znad Wisły nie miał racji, gdy dawno, dawno temu, nie chciał z Mazowieckim polować na pchełki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości