Adalia Satalecki Adalia Satalecki
393
BLOG

CO PO TUSKU ?

Adalia Satalecki Adalia Satalecki Rozmaitości Obserwuj notkę 7

 

           Upór Tuska dotyczący nagłej potrzeby regulacji spraw polskich w taki a nie inny sposób wydaje się bez sensu.
 
Tak było ze skandaliczną ustawą refundacyjną byłej na szczęście minister i aktualnej na nieszczęście marszałek Ewy Kopacz. Skonfliktowała ona lekarzy z resortem, farmaceutów z lekarzami i pacjentami.
 
Tak było, gdy nieroztropny premier wystąpił w obronie interesów amerykańskich koncernów, które chciały nakazać władzom państwowym kontrolę internautów korzystających z chronionych przez prawa autorskie utworów.
 
Nikt nie potrafi też wytłumaczyć najprostszych spraw związanych z proponowaną ustawą emerytowaną naszego słońca Boliwii:
 
·       dlaczego w projekcie zakłada się np. 67, a nie 70 lat, czy 77 lat;
·       czemu polska kobieta traktowana w naszym kręgu kulturowym w sposób szczególny ma na rozkaz Tuska być zrównana akurat pod względem wieku emerytalnego z mężczyzną;
·       z jakiego powodu rozsądny wydaje się projekt Pawlaka, aby odpowiedzialność za reformę systemu emerytalnego dzielić z następcą koalicji PO – PSL, jest przez Tuska odrzucany
 
Pytania te można by mnożyć. Bo odpowiedź na nie znajduje się poza Polską. Ustawa refundacyjna za leki, to gra interesów ministra zdrowia i światowych koncernów farmaceutycznych. To gra o dziesiątki miliardów złotych.
 
ATAC jako się rzekło, to była próba państwowej ochrony praw autorskich prywatnych, najczęściej amerykańskich  twórców muzyki i filmu. Pisałem o tym, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby autor, którego prawa zostały naruszone, domagał się ochrony tych praw na gruncie obowiązujących już w Polsce przepisów. Tusk zrozumiał to dopiero wtedy, gdy dziesiątki tysięcy osób wyszły na ulicę.
 
Tusk zrozumiał także, ale dopiero po 5 latach rządzenia, że bez reformy systemu emerytalnego, dziś, jutro lub za miesiąc, agencje ratingowe obniżą klasyfikację finansowej wiarogodności Polski. 
 
Co to będzie oznaczać? Katastrofalny  już w tej chwili dług publiczny gwałtownie wzrośnie. Państwo w poszukiwaniu oszczędności przestanie finansować opiekę zdrowotną, oświatę, ograniczy nakłady na bezpieczeństwo, zacznie zwalniać funkcjonariuszy publicznych. Stopa bezrobocia przekroczy barierę 15 procent. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zawiesi wypłacanie świadczeń.
 
I Polacy wyjdą wtedy na ulicę nie dlatego, że nadzwyczaj niefortunnie wywołany został konflikt z obrońcami telewizji Trwam, ale z tego powodu, iż nie da się w tym kraju żyć godnie, spokojnie, w poczuciu sprawiedliwego podziału wspólnej biedy.
 
Taki scenariusz pozbawi Tuska marzeń o możliwości ucieczki do Brukseli.
 
I to chyba najbardziej spędza mu sen z powiek. Stąd jego rozważania o zmianie koalicjanta, choć jak widać nikt jego koalicjantem być nie chce. Stąd jego zainteresowanie lekturą pism, które w imieniu ojca Ryzyka zaaplikowała mu posłanka Kempa. To może oznaczać, że Tusk skłonny jest rozmawiać z KRRiT na temat przydzielenia telewizji Trwam spornej częstotliwości.
 
Tusk rozważa wreszcie scenariusz ostateczny, którym byłoby rozpisanie przedterminowych wyborów.
 
Tylko kto będzie po nim chciał sprzątać?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości