Na polskich portalach internetowych utrzymywana jest nadal na czołowych miejscach fałszywa notka o tym, że w Tuluzie zatrzymano sprawcę masakry w szkole żydowskiej w tym mieście. Le Figaro na bieżaco śledzi doniesienia swoich reporterów z oblężonej dzielnicy w której schronił się 23-letni domniemany sprawca. O godzinie 14.50 internetowe wydanie gazety podało za ministrem spraw wewnętrznych, że domniemany morderca nadal jest wolny i odmawia rozmów z policją.
Próżno szukać też w naszej prasie informacji o tym, w jaki sposób tak błyskawicznie udało się ustalić miejsce zamieszkania i nazwisko domniemanego mordercy. Otóż po dokonaniu pierwszej serii zabójstw w Montauban gdzie strzelał on ze swojego skutera do wojskowych, wrócił on do Tuluzy, przmalował motocykl na biało i prosił swojego mechanika, aby wskazał mu w jaki sposób odłączyć system, który pozwala śledzić pojazd w przypadku kradzieży. Mechanik błyskawicznie skojarzył fakty: przemalowany skuter i obawa właściciela, że jego pojazd może być śledzony przez policję. Mechanik, który od lat znał swojego klienta, mimo wszystko postanowił powiadomić natychmiast policję, która dziś o 3.10 rano otoczyła dom w którym mieszka domniemany sprawca masakry żołnierzy i dzieci.


Komentarze
Pokaż komentarze