Premier Polski jak legendarny władca Krety ma dobra rękę, i czego się dotknie, zamienia w złoto.
12 kwietnia gościł on w Warszawie premiera Hiszpanii. No i co?
- Skutki kryzysu ekonomicznego wymagają od nas wspólnego wysiłku, więc przyjmujemy z Donkiem na siebie tę odpowiedzialność– powiedział wówczas premier Rajoy - I bardzo się cieszę, że dzieje się to tutaj, w Warszawie – dodał.
Hiszpanie mieli za co dziękować, odkąd nasz minister finansów zasilił kasę w Brukseli miliardami polskich rezerw.
Tusk dobrze rozumie Hiszpanów, którzy przeżyli prawdziwą narodową tragedię po eliminacji Barcelony i Realu z europejskich pucharów. Mieszkańcy półwyspu Iberyjskiego musieli się czymś pocieszyć.
Dzisiejszy poranek powinien w Polsce przynieść jednak spóźnione otrzeźwienie. Hiszpania została zdyskwalifikowana w ocenie agencji ratingowej Standard & Poor’s jako kraj finansowej zapaści z zupełnie niewiarygodnymi prognozami na przyszłość.
Przedpołudniowy serwis BBC doniósł dziś, że bezrobocie bije w Hiszpanii wszelkie rekordy. Centralny urząd statystyczny w Madrycie podał, że bez pracy pozostaje dziś 5.639.500 osób, a więc co czwarty mieszkaniec kraju. W ciągu ostatnich trzech miesięcy straciło pracę 365.900 Hiszpanów.
- Perspektywy każdego z nas, perspektywy kraju i rządu są dramatyczne – oświadczył hiszpański minister spraw zagranicznych Jose Manuel Garcia – Margallo.
Rząd Tuska utrzymuje Polskę w błogiej nieświadomości gdy chodzi o sytuację finansową kraju. To również od kilkunastu miesięcy gra związana z ubiegłoroczną prezydencją, czy piłkarskimi wygłupami, które zawładną umysłami tłuszczy już za miesiąc. Latem, a może dopiero jesienią, Tusk i Rostowski oznajmią gdzie jest nasze miejsce w Europie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)