Wydawał mi się lalusiem, który chce robić polityczną karierę. Kiedy jednak przekonał się co i kto stoi za aferą z Wybrzeża, zamienił się w niezłomnego szeryfa.
Gowin chce zmienić wymiar sprawiedliwości w Polsce. Gowin przekonał się, że prawnicza sitwa rządzi Polską.
Ta sitwa tworzy się już w trakcie egzaminów wstępnych na studia. Każdy wie, że od lat obowiązują w tuskolandzie stawki za umieszczenie na liście przyjętych.
W ciągu pięciu lat studiów tworzą się nieformalne związki ludzi, którzy rządzić będą organami wymiaru sprawiedliwości od gminy i powiatu, do województwa i organów centralnych. Związki te obejmują organa ścigania, policję, prokuraturę, sądy. Ta jurydyczna konstrukcja opiera się nie na literze prawa, a na układach.
Dlatego w Polsce nie można rozbić do końca żadnego gangu, żadna aferowa sprawa nie zakończyła się przykładnym ukaraniem sprawców.
Na samym wierzchu tej sitwy stoją politycy. Budują oni na tych układach reputację swoich kancelarii i realizują wysokie polityczne ambicje.
Dziwię się na przykład, że Gowin nie zabrał głosu w sprawie zaangażowania Giertycha w sprawie odprysku afery Amber Gold w którą zamieszany jest syn Donalda Tuska.
Do jakiego poziomu zniżyło się w moim kraju prawo, jeśli były wicepremier deklaruje się jako pełnomocnik syna aktualnego premiera w sprawie finansowych przekrętów na wielką skalę.
Jeśli Gowin deklarował na dzisiejszej konferencji, że nie da się zastraszyć sitwie, to może miał on na myśli właśnie ten układ?
Gminna i powiatowa Polska bawią się w wymiar sprawiedliwości na swój sposób: pani prokurator rejonowy śpi z panem sędzią rejonowym, pani mecenas, która kupiła już studia i egzaminy za dochody męża ze straganu, przekupi teraz swoimi wdziękami policjanta. Integracyjne ogniska, wyjazdy na narty, wspólne zwiedzanie Europy, czy egzotycznej Azji. Tak wyrokuje się dziś o sprawach pospolitych złodziei, krętaczy, mafii.
Wątpię, czy Gowin uprzątnie tę stajnie. Ważne jednak, że ktoś wreszcie dostrzegł, i to bardzo szybko, jak dalece zdegradowanym środowiskiem jest w naszym kraju sędzia, prokurator, adwokat, policjant.
Jeśli pozbędą się Gowina, przyjdzie może ktoś inny, może tak samo odważny, i może również zaryzykuje.
Zasługą Gowina będzie to, że spróbował się przeciwstawić sitwie jako pierwszy.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)