Jeśli szukasz w "wikipedii" słowa „wołek”, to trafiasz najpierw na szkodnika pod nazwą „wołek zbożowy”. Jest to owad chrząszczowaty, żerujący na ziarnie zmagazynowanego zboża.
Dopiero później pojawia się Wołek Tomasz, dziennikarz.
Działał w „Solidarności”, pisał coś w niezależnej prasie. Więc po zmianie reżimu politycznego w Polsce rozwinął Wołek skrzydła (uwaga: jego odpowiednik w przyrodzie pozbawiony jest skrzydeł).
Początkowo był rzecznikiem prasowym Lechii Gdańsk i Arki Gdynia...
Zainteresowania piłką zdradzają polityczne konotacje Wołka Tomka.
Współpracował z „Piłką nożną” i redakcją tvp.
Od 1990 pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego, a później naczelnego w „Życiu Warszawy”.
Za jego kadencji tytuł zniknął z rynku wydawniczego.
Wołek próbował jeszcze coś kuglować ze zmianą tytułu na „Życie”. Ale i ten tytuł nie miał długiego żywota.
Tele5, gdzie był dyrektorem redakcji publicystyki też za Wołka nie pociągnęła długo.
Aby więc znaleźć sposób na życie, Wołek znalazł swoje forum na przykład w tok fm, pod skrzydłami Jacka Żakowskiego, czy w „Newsweeku” Tomasza Lisa.
I tak Wołek żeruje.
- Nie poczuwam się do ojcostwa prawicowych publicystów, którzy odeszli w zeszłym tygodniu z "Uważam Rze". Część z nich to dziś rodzaj stada, hordy czy watahy wilków, które czasem gryzą się między sobą i rozszarpują – mówi Wołek w ostatnim wydaniu tygodnika o swoich redakcyjnych kolegach: Bronisławie Wildsteinie, Piotrze Zarembie, Robercie Mazurku, Igorze Zalewskim, Igorze Janke, Piotrze Semce, Pawle Lisickim, Dominiku Zdorcie i braciach Karnowskich.
Wołek to zaciekły wróg Jarosława Kaczyńskiego, którego nazywa „notorycznym siewcą konfliktów”, którego kariera …”przebiega pośród cyklicznie powtarzających się sporów, rozłamów, kłótni i swarów”.
A mimo to, przypomnijmy, w 1999 r. Wołek towarzyszył ówczesnym działaczom PiS w wizycie do Wielkiej Brytanii, gdzie doszło do spotkania Michała Kamińskiego (poza PiS) i Marka Jurka (też odeszedł z partii Kaczyńskiego) z Augusto Pinochetem oskarżanym o zbrodnie przeciwko ludzkości, zabójstwa i stosowanie tortur. Wołek przeprowadził wywiad z chilijskim dyktatorem.
Wołek Tomasz żeruje więc nie tylko na piłce nożnej, ale również na odległej przeszłości, leciwych dyktatorach i współczesnej nienawiści do byłych kolegów.
Można w tym miejscu sparafrazować piękny wiersz Leśmiana o Bajdale, który ułożył się gdzieś w polu do snu i został zaatakowany przez Dusiołka. I ma do Boga pretensje Bajdała:
Nie dość ci Boże żeś potworzył mnie szkapę i Dusiołka
To jeszcześ musiał takiego zmajstrować nam Wołka?…


Komentarze
Pokaż komentarze (4)