Adalia Satalecki Adalia Satalecki
507
BLOG

MILION PRZECIW GEJOM

Adalia Satalecki Adalia Satalecki Polityka Obserwuj notkę 2

 

W styczniu 2013 w obronie tradycyjnego małżeństwa "głosowało" na ulicach Paryża milion osób. Powtórka odbyła się już po pierwszym głosowaniu w izbie niższej w ostatrnią niedzielę. Francja daje przykład. Warto i nad Sekwaną szukać dla nas inspiracji. Warto więc może powtórzyć ten tekst ze stycznia?...
 
To mają być niewielkie zmiany. Z akt stanu cywilnego mają tylko zniknąć  pojęcia takie jak „matka” i „ojciec”, „mąż” i „żona”. Zastąpi je tylko jedno słowo: „rodzice”.
 
Konsekwencje? Także nieistotne: w najbliższej przyszłości matką i ojcem nowoczesnej Europy będą mogły być osoby tej samej płci.
 
Dalsze implikacje tej drobnej zmiany?
 
Wiadomo, że środowisko gejów to liczne, międzynarodowe powiązania. Widzimy je podczas warszawskiej parady na ulicach stolicy, gdy miejscowych dziwaków wspierają koledzy i koleżanki ze wszystkich niemal krajów Europy oraz nieodłącznie poseł Kalisz.
 
Skoro więc prawo stworzy już niebawem możliwość zawierania małżeństw pomiędzy osobami tej samej płci, to zrodzi się problem nabycia obywatelstwa w drodze zawarcia związku małżeńskiego. To będzie miało konsekwencje natury politycznej, dyplomatycznej i międzynarodowej.
 
A co wówczas z adopcją dzieci przez pary zawierające związek między osobami tej samej płci? Należy zakładać, że chęć adopcji będą reklamowały zdecydowanie częściej pary określane do dziś jako „płeć żeńska”, czyli „kobiety”. W takim świecie więcej będzie „matek”, niż „ojców”.
 
A adopcja międzynarodowa? Załóżmy, że prawo miejscowe zezwala gejom na adopcję. „Rodzice” tacy zdecydują się adoptować dziecko na przykład z USA, czy Afryki Południowej. Czy w przypadku braku podobnych rozwiązań prawnych w Afryce, czy Ameryce adopcja przez ojców lub matki mieszkające we Francji  lub Polsce nie spowoduje konfliktu prawnego?
 
A kwestia „rozwodu” ? Dziś co trzecie, a nawet co drugie małżeństwo kobiety i mężczyzny kończy się trwałym rozkładem pożycia małżeńskiego. W takich przypadkach pary wnoszą pozew o rozwód. Jak będzie w przypadku małżeństw osób tej samej płci? I któremu z rodziców pozostawić wówczas opiekę nad małoletnim dzieckiem?
 
A wymiar finansowy ? Zakłada się, że we Francji około 10.000 „par” rocznie może wystąpić o zawarcie związku z partnerem tej samej płci. Niech statystycznie co drugie "małżeństwo" tego typu zażąda po pewnym czasie rozwodu. A sprawa rozwodowa to koszt około 5.000 euro, czyli 25.000.000 euro rocznie.
 
Podobne rozważania snuła  w swoim czasie na łamach Le Figaro Agnes Leclair. Studiowała ona francuski rządowy dokument na temat wpływu projektu prawa dotyczącego małżeństw pomiędzy osobami tej samej płci. Autorka ubolewała przy tym, że projekt pomijał milczeniem kwestie dotyczące tradycyjnej rodziny, przyszłości kobiety i mężczyzny, i najważniejsze – praw dziecka. I nikt nie spodziewał się wówczs, że te fundamentalne pytania postawi wkrótce francuska ulica.
 
W ostatnią niedzielę, 13 stycznia,  wyszło na ulice tego kraju blisko milion osób. Jak przyznają władze, to była jedna z dwóch największych manifestacji w historii. Podobne tłumy widziano na ulicach Paryża tylko raz, w proteście przeciwko projekcie reformy edukacji narodowej,  bodaj w 1984 roku.
 
Tym razem tłumy protestowały przeciwko rządowemu projektowi ustawy przyznającej gejom prawa do zawierania związków małżeńskich. Projekt wprowadzenia zmian w tym kierunku w kodeksie cywilnym zapowiedział socjalistyczny kandydat na prezydenta dziś miłościwie panujący nad Loarą Francois Hollande. Manifestacja była znakomitą okazją dla prawicowej opozycji, która w większości  sprzeciwia się małżeństwom gejów. Politycy domagali się zorganizowania narodowej dyskusji na temat statusu rodziny, a projekt noweli kodeksu cywilnego chcą poddać rozstrzygnięciu w drodze referendum.
 
Już przed kilku miesiącami znaczna część merów (odpowiednik polskiego prezydenta lub burmistrza miasta) oznajmiła, że w przypadku uchwalenia zmian w kodeksie Napoleona nie będzie brać udziału w czynnościach związanych z zawieraniem małżeństw osób tej samej płci. Bo to wbrew ich sumieniu.
 
Według sondaży 66 procent Francuzów chce na ten temat referendum. Co więcej, aż 71 procent młodych w wieku 18 – 24 lata chce w głosowaniu opowiedzieć się za lub przeciw małżeństwom gejów.
 
Marzy się, aby u nas w kraju społeczeństwo potrafiło wykazać równie wielkie zainteresowanie i determinację w sprawach dotyczących kontrowersyjnych projektów reform. Tymczasem w Polsce opinia publiczna nie istnieje. A manifestacje choćby tak liczne jak przeciwko ATAC, wydłużeniu wieku emerytalnego, czy odmowie udzielenia koncesji telewizji „Trwam” nie robią żadnego wrażenia na sprawujących władzę. Prasa nie przyjmuje do wiadomości, że francuska ulica może występować w obronie tradycyjnych wartości. jak podaje portal niezalezna.pl, tvp info podała, że Paryż manifestował w ostatnią niedzielę...w obronie małżeństw gejów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka