airolgmai airolgmai
174
BLOG

Cast away

airolgmai airolgmai Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Zamierzenia są tylko zamierzeniami, często brak sił, by po prostu powstać, podjąć próbę, zmienić się...
Aby nie myśleć, zajmę się czymś. Zajmę się pisaniem...

    Wracając do domu spojrzałam na niebo. Było piękne! Ani jednej chmurki, bardzo wysoko leciał samolot zostawiając za sobą ślad, który po chwili się zatarł.

    Gdy spojrzałam na wysokości swoich oczu, ujrzałam niedoskonałość. Negatywne cechy ludzi, swoje również. Mkniemy swoją drogą nie zatrzymując się, widzimy w oddali nasz cel i nic nie jest w stanie nas powstrzymać, by właśnie teraz go osiągnąć. Potrącamy się, nikt nie zwraca uwagi, że czekam na choć jeden uśmiech ze strony przechodzących...

    Czuje się już wakacje. Jest już bardzo ciepło i słonecznie. Widząc rowerzystów przypominam sobie swoje wyjazdy rowerowe do pobliskiej wsi. Daje się czuć nawet wiatr, ktory zawsze przyjemnie wiał, gdy jechałam. Myśli wtedy nie miały czasu, by zając miejsce w umyśle, po prostu jechałam, podziwiałam piękno wokół, wdychałam świeże powietrze. Troski wtedy odchodzą na bok, czuje się tak beztrosko, chce się śmiać. Z dala od miasta, od ludzi, sam na sam z Naturą. Wracać do domu zgrzana, ale szczęśliwa, silna, by podołać wszelkim przeciwnościom i by z innymi tą siłą i entuzjazmem dzielić się. Chcę znowu to poczuć - już niedługo...

    Niedawno po przesłuchaniu świetnego coveru "Like a Rolling Stone" wykonanego przez zespół Green Day, przeanalizowałam tekst tej piosenki. Fabuła toczy się wokół pysznej niegdyś kobiety, która teraz musi błagać o posiłek przechodniów. "Laleczka" nie zaznała wcześniej prawdziwego życia, miała wszystko, nie dostrzegała niczego poza swoim światem pełnym przyjemności, patrzyła na innych z góry. Zadawała się jedynie ze sferami wyższymi, chciała być zabawiana, myślała tylko o sobie. Nie przyszło jej do głowy, że obok jest ktoś, kto potrzebuje pomocy. I tu dochodzimy do domysłów dotyczących interpretacji: dziewczyna nie mogła poradzić sobie z życiem i popadła w nałóg narkotykowy.
    Ale to nie to, o czym chcę pisać. Moją uwagę zwrócił refren. W piosence występują dwie wersje, chodzi mi o następującą:

"How does it feel
How does it feel
To be on your own
with no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?"

    Czy wydaje się Wam to smutne? Pytam, gdyż spotkałam się z taką opinią.
Moje zdanie na temat tego fragmentu jest tak bardzo odmienne. Może dlatego, że widzę to tylko w kontekście nie na dłuższą metę. Chyba każdy z nas pragnie czasem uciec gdzieś daleko, od obowiązków, od ludzi. Nie mieć poczucia, że jesteśmy zmuszeni do robienia czegoś, lecz zajmować się tym, czym chcemy. Nie bać się odrzucenia społeczeństwa, mieć własne zdanie i odważnie je wyrażać.


    Patrząc z drugiej strony, czy jest to możliwe? Nie chodzi mi o prowadzenie całego życia w ten sposób, ale dłużej niż przez dobę? Czy tak bardzo jesteśmy przywiązani do naszych bliskich, obowiązków. Mamy szkołę, pracę i tyle rzeczy od nas wymagają. Nie ma czasu zatrzymać się na chwilę.
Takie życie możemy odnaleźć w filmie "Into the Wild" ("Wszystko za życie" - polecam). Koniec jest wzruszający, główny bohater umiera w samotności. Pisze jednak, że przeżył życie tak, jak chciał i był szczęśliwy. Przekazuje godną zapamiętania myśl: "Happiness is only real when shared" (szczęście jest prawdziwe tylko wtedy, gdy dzielimy się nim z innymi).


    W piosence jest jeszcze wers:
"When you got nothing, you got nothing to lose".
Zrobi mi ktoś z Was przyjemność i odniesie się do tego zdania?

Serdecznie pozdrawiam,

Gloria.

airolgmai
O mnie airolgmai

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości