Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
70 obserwujących
1518 notek
1302k odsłony
265 odsłon

Zaczęło się 10 kwietnia 2010 a nawet wcześniej bo 11 września 2001 roku

Wykop Skomentuj5

Smoleńsk A.D. 2020. "A może prawda o tym wydarzeniu jest aż tak mocną kartą, że..."

Smoleńsk

https://wpolityce.pl/smolensk/523143-moze-prawda-o-tym-wydarzeniu-jest-az-tak-mocna-karta-ze


image

image

image

image

image

CZEMU NIE WYKORZYSTANO DEMONTAŻ 2 SZTUK TUPOLEWÓW NA LOTNISKU KBELY W CZECHACH. Czy prowadzono takie rozmowy

https://www.salon24.pl/u/albatros/637585,czesko-polska-dziupla-kbely-lkkb

https://www.salon24.pl/u/albatros/730935,w-sina-dal-odjedza-tu154m-z-lotniska-w-kbely

VELKÝ PŘELET aneb přijela k nám televize

Letecké muzeum v Kunovicích

https://www.youtube.com/watch?v=Dq6YQdzfErU


Druhé "Tůčko" TU-154M zachráněno! (www.airzone.tv)

Transport dlouhý 51,50 metrů, široký 4,80 metru a vysoký 5,30 metru vážící 80 tun opustil areál kbelského letiště v sobotu 17. prosince krátce po jedné hodině ráno. O 24 hodin později byl ve Zruči u Plzně. Prezidentský dostavník - letoun TU-154M z vládní letky byl zachráněn.


Opublikowany 03.03.2016

Děkujeme TV Nova za umožnění publikování reportáže. (Zdroj: TV Nova / magazín Víkend / 23. 2. 2016)

Redaktor TV Nova Aleš Vašíček, milovník divnolidí, navštívil se svým kolegou kameramanem náš ústav#VelkyPrelet, aby stvořil reportáž pro televizní magazín Víkend a přiblížil široké veřejnosti, snahu té naší TU bandy. V reportáži jsou použity záběry našeho parťáka Míry Orose z airZoneTV.

Na výsledek společně strávené pracovní soboty se můžete mrknout ve videu ;-)

Náš projekt Velký přelet můžete podpořit do 22. 3. 2016 na https://www.startovac.cz/projekty/vel...

Czy MON dokona zakupu ??? Czy towarzysze z Brukseli lub Berlina z Unii Europejskiej.

opublikowano: 22 października 2020 roku

https://wpolityce.pl/smolensk/523143-moze-prawda-o-tym-wydarzeniu-jest-az-tak-mocna-karta-ze

image

ragment upamiętnienia ofiar tragedii smoleńskiej na Cmentarzu w Radzyminie / autor: wPolityce.pl


W „Sieci” ukazał się kilka dni temu artykuł Marka Pyzy i Marcina Wikły pod tytułem „Czas na Smoleńsk”.

CZYTAJ TUTAJ: Marek Pyza i Marcin Wikło: Czas na Smoleńsk. „Nie warto tej sprawy zostawiać w takim stanie. Bo ktoś kiedyś nam wszystkim to wypomni”

Autorzy, nie wiedzieć czemu uważają, że „skoro wielobój wyborczy minął” to „zarówno Prokuraturze Krajowej, jak i podkomisji MON kończy się okres wymówek” w sprawie Smoleńska.

Przyznam się szczerze – zupełnie tego toku rozumowania nie pojmuję. Przede wszystkim minęło pięć lat rządów Zjednoczonej Prawicy. I leci już jedenasty roczek „po Smoleńsku”. Dlaczego akurat w końcówce 2020 ma się coś radykalnie zmienić? Gdyby autorzy argumentowali konieczność przyspieszenia postępowania, zagrożeniem jakie niesie ze sobą potencjalne dojście do władzy Bidena i możliwość oddania nas pod kuratelę Rosji, to uznałbym, że ma to jakiś sens. Ale autorzy o niczym takim nie piszą. Wygląda na to, że uznali po prostu, iż oto teraz nadszedł czas i już.

O wiele lepszy tytuł niż „Czas na Smoleńsk” nadał swemu artykułowi w Rzeczpospolitej Marek Kozubal. W „Grach wokół Smoleńska” pisał on miesiąc temu, że wystąpienie Prokuratury Krajowej z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie dla kontrolerów wieży na Siewiernym

„nie posuwa (…) sprawy wyjaśnienia tragedii sprzed 10 lat” a tylko „zbija argumenty Antoniego Macierewicza o tajemniczym wybuchu w samolocie w trakcie lotu”.

Fakt. Jedno wyklucza drugie. Bo skoro mamy katastrofę na skutek błędnego naprowadzania przez kontrolerów, to nie ma wybuchu, a jeśli mamy eksplozję w powietrzu to nie ma wypadku lotniczego.

I tu jest według mnie pies pogrzebany. W sporze pomiędzy Macierewiczem, a Ziobrą chodzi, (także i moim zdaniem) o grę Smoleńskiem, a nie o wyjaśnienie przebiegu zdarzeń, czy jak ostrożnie pisze Marek Pyza o „metodologię pracy” nad wyjaśnianiem tragedii. Odnoszę wrażenie, że sprawy Smoleńska żaden z tych dwóch polityków wyjaśnić nie ma obecnie zamiaru. Wydaje mi się, że przewodniczący podkomisji gra po prostu na czas, a minister spraw zagranicznych chce coś szybko ugrać dla siebie. No, bo co z tego, panie Ministrze Ziobro, że w 2021 może zostać wydany międzynarodowy list gończy za kontrolerami ze Smoleńska, skoro nikt ich nie aresztuje, nikt nie postawi im zarzutów, ani nie przesłucha. Pan dobrze o tym wie. Tak samo jak to, że bez tych czynności, śledztwo zakończyć się nie może. I nie zakończy. Rosja nie wyda innemu państwu swoich obywateli. Ani żywych, ani martwych.

Przecież gdyby intencje Ministra Ziobry były czyste, to śledczy powinni wydać wniosek o aresztowanie kontrolerów już w 2017, kiedy doszli do wniosku, że to właśnie ich działanie doprowadziło do katastrofy samolotu, i że było ono umyślne. Powinni to zrobić już trzy lata temu, wtedy, kiedy sformułowali wobec nich zarzuty. Dlaczego z wnioskiem o areszt wystąpiono dopiero teraz? Akurat teraz? Czy może to z tego powodu, że w listopadzie ma się odbyć kongres PiS, na którym z dużym prawdopodobieństwem zapadną decyzje co do przyszłego przywództwa partii? Czy Ziobro chce tym posunięciem pokazać, że należy się z nim liczyć, i że może sporo namieszać, w tak istotnej dla Prezesa Kaczyńskiego (i dla całej Polski) sprawie?

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale