2 / 3 salonowych czytelników, którzy odpowiedzieli na ankietę "Haloween - niewinna zabawa czy zagrożenie dla chrześcijańskiej tradycji?" uważa, że jest to "to nowopogański zwyczaj, który chrześcijanie powinni zwalczać".
Chrześcijanie - nie lękajcie się :-)
Nie jest to odkrycie amerykańskie - poza neopogańską nazwą. Mój Longin w swoim blogu opisuje jak to wyglądało na Podlasiu 99 lat temu.
"Pod koniec października o godzinie 11 wieczorem wyszedł z domu pastuchAdamek po kolacji, i z okrzykiem"poleciało siadło w choinie" zaczął się wydzierać do okna. Wybiegliśmy z domu i widać było światło gdzieś nad lasem, które powoli się poruszało. Słychać było przy tym odgłosy mężczyzn na wsi. Ludzie się zbiegli i opowiadali co światlejsi, że to napewno balon niemiecki jedzie z bombami i światło to jest kosz pod balonem. Wrażenie na ludziach było duże. A to chłopi osadzili dynię na żerdzi ze świeca w środku, która błyszczała na wszystkie strony, bo było ciemno i siąpił drobny deszcz. Takie kawały trzymały się ludzi w dni wojny."
Od tamtego czasu od żartów z dynią chrześciajnistwo u nas nie upadło.
Polecem dawne wspomnienia:


Komentarze
Pokaż komentarze (2)