Czy dzisiaj politycznie stracimy przyjazny nam kraj, ta jak wcześniej Ukrainę i Litwę...? Nasi politycy od 2010 nie angażowali się we współpracy polsko-gruzińskiej...pewnie POwcy wstydzili się wczesniejszej swojej działalności...
Tymczasem Plutin nie próżnował, wspierał bogaczy, aby za rosyjskie pieniądze poprzez media wpływali na zmianę "demokratyczną"...co paradoksalnie nie jest możliwe w Rosji...
Tak lemingi, to jest kolejny przykład ślepoty politycznej...chyba, że zdecydowaliśmy się na politykę bierności jak Norwegia, Czechy...tylko, że my dla niektórych jesteśmy niewygodnie umiejscowieni w Europie, przy dobrej polityce bylibyśmy świetnym miejscem przepływu dóbr...i zarobku.
Państwa buforowe stają się coraz mniej buforowe...Plutinland odbudowuje wpływy...
Przegrana Saakaszwilego to będzie dla nas wielka polityczna strata...



Komentarze
Pokaż komentarze