Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz
354
BLOG

J. Kaczyński Pochopny i sprawa "Rzepy"

Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz Polityka Obserwuj notkę 5

 

 Po informacjach w „Rzeczpospolitej” „karmiłem” się mainstreamowymi mediami i opierając się na nich oczywiście mogłem stwierdzić jedno, p.Gmyz to chory dziennikarz doprowadzający do trzęsienia politycznego w Polsce, a nawet niszczącego nasz wizerunek na świecie (tak jak to robił przez dwa lata PiS). Naczelny razem z „Rzepą” stracili swoją wiarygodność i stoczyli się na bruk. J. Kaczyński Pochopny znowu okazał się wybuchowym, odrealnionym, małym krzykaczem...i wobec znowu triumfujących POwskich kolegów nie miałem żadnych argumentów aby poprzeć PiSowską frakcję...

Wszystkie wcześniejsze POwsko -rządowe afery, niedociągnięcia, burdel zostały wyzerowane, liczy się szaleństwo smoleńskie w wydaniu PiS...

I tak jak przez wcześniejsze lata usiadłem do niemainstreamowych mediów i okazało się, że cała sytuacja wygląda „trochę” inaczej. Nie jest to już tak jednoznaczne. Ale ile osób zrobiło podobnie, 1% społeczeństwa?

Znając zaangażowanie w sprawę smoleńską p.Gmyza i wcześniejsze wypowiedzi sądzę, że nie narażałby swojego całego autorytetu dziennikarskiego na tak niebezpiecznej tezie gdyby nie był pewny swojej informacji. Zwłaszcza teraz nie ma do tego dobrego czasu. Może ktoś go wystawił?

Kim jest naczelny i obecne władze „Rzepy”? Czy szefowie ryzykowaliby markę tego dziennika? Czy chcieliby wchodzić w rolę Gazety Polskiej i być tylko dla konserwatywnych prawicowych czytelników? Albo byli pewni swego, albo z kolei ktoś ich wystawił.

Czyżby ktoś postanowił „Rzeczpospolitą” posłać na bruk lub ratować rząd poprzez ośmieszenie głównej opiniotwórczej gazety zbliżonej do PiS, a tym samym osmieszenie samego PiSu i J. Kaczyńskiego? Wcześniej, tuż przed wyborami do Sejmu  ratowaniu słupków wyborczych wystarczyło wystawienie i upupienie nadredaktora Lisa...jego obiektywizm wyparował ostatecznie wraz z rozmową z J. Kaczyńskim, ale skutek został osiągnięty. PO bez debaty osiągnęło swój cel. Obecnie po kilku tygodniach przemyślanej polityki PiS słupki ciągle były niekorzystne dla PO. Wszystkie sprawdzone próby PRowskie nie skutkowały. Czyżby było potrzebne zaangażowanie właściciela „Rzepy” do ośmieszenia Kaczyńskiego? A jeśli tak to czy będzie wystarczające...moim zdaniem tak. Zobaczymy to w najbliższych sondażach... W końcu pisowska ostra narracja w kwestii smoleńskiej zawsze dawała dobre skutki dla PO. A to było łatwe podgrzanie tematu.

J. Kaczyński choćby miał dowody na zamach to miał je przedstawić w odpowiednim momencie, a nie przy pierwszej lepszej okazji, gdyby tak miało być to to był falstart. Dlatego nazywam J. Kaczyńskiego Pochopnym. I nawet jeśli ma rację, to kolejny raz zaprzepaści miesiące pracy i dobre wyniki poparcia. A gdyby tak było, że władze”Rzepy” zaangażowały się w ośmieszenie Kaczyńskiego to już na pewno polska demokracja nie miałaby nic wspólnego z demokracją, ale raczej z putinokracją...zwłaszcza, że do tej sprawy przyłączyli się wszyscy gracze po stronie rządowej i opozycyjnej.

Zaangażowanie właściciela gazety to daleko idąca teza, ale nie mogę sobie tego inaczej wytłumaczyć? Głupota redaktorów? Za łatwe. Pozostaje jeszcze inna pasująca teza...działanie KGB. Po zdj. smoleńskich, zamianach ciał, ich zbeszczeszczeniu, samobójstwie technika z Jaka nadszedł czas na próbki? Choćby były na nich ślady środków wybuchowych to czy byłyby od samego początku katastrofy czy może byłoby to działanie doraźne, aby w Polsce panował permanentny stan wrzenia. Taka sytuacja jest na rękę Kremlowi i sądzę, że Putinowi od wizyty na Westerplatte o to chodziło. Tam sama jego przemowa miała taki charakter... Może i nie planował katastrofy, ale z czasem jest mu na rękę i umiejętnie ją wykorzystuje. Niestety polskie działania po katastrofie, a raczej ich zaniechanie pozwoliły Kremlowi rozdawać obecnie wszystkie karty...czas leci, a my możemy gdybać i łykać kolejne sensacje i upokorzenia...

i TO jest dowód, że się rząd nie sprawdził, wplątał nas w politykę smoleńską. Ze strachu przed wyborami 2010 chciał jak najszybciej pozamiatać po katastrofie...nawet przekazując sprawę w moskiewskie ręce.

Kolejna sprawa, jak szybko mainstreamowe media i tzw. specjaliści od katastrof i lotnictwa wymyslili hipotezę dla śladów po trotylu...niewypały powojenne... czyżby byli tak zaczadzeni teoriami, że wymyślają takie fantastyczne bzdury...przecież wybuchów nie było...mówili wcześniej fachowcy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka