Od wczoraj p.Pawlak udowadnia, że jest jak dziecko w piaskownicy i nie umie się pogodzić z porażką, wyrzuca wszystkie zabawki oraz robi fochy...
Chcąc ośmieszyć p.Piechocińskiego próbuje wymóc na nim, aby objął tekę ministerialną...twierdzi, że jak się Piechociński zgłaszał do pracy i obiecywał tyle to powinien teraz zająć się wszystkim...
A jeśli tak Pawlak porównuje działania partii do realiów firmy to ja na miejscu Piechocińskiego jako jego szef stwierdziłbym, że muszę się zająć zarządzaniem partią, a tekę ministerialną nakazałbym przejąć Pawlakowi (jeśli sam nie chcę), a jak mu się nie podoba taka praca to zwolniłbym go z pracy...Ciekawe co by na to powiedział Pawlak...
Co takiego wielkiego zrobił Pawlak w rządzie poza reklamą ipada i zgodzeniem się na najdroższy gaz zgodnie z życzeniem Putina?
Panie Waldku pan się nie boi, pan złośliwie Piechocińskiego i tak zgnoi...
a może panie Waldku pora napisać pamiętniki Dyzmy IIIRP?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)