U "Lisa na zywo" pojawiaja sie ciagle te same osoby.
I tak, jak tylko jest cos zwiazanego z religia, to pojawia sie redaktor Terlikowski. Bardzo rozrywkowy zreszta.
Dzisiaj sensacja, pan redaktor byl z kolezanka malzonka. Po raz pierwszy widzialem panstwa Terlikowskich razem. Wlasnie razem napadli na jakiegos ksiedza Wieslawa w sprawie in vitro. Ksiadz byl tez przeciw in vitro, mial tylko zastrzezenia co do doboru slow panstwa Terlikowskich i im podobnych.
Napadli na ojca i uczyli go jak sie dzieci robi. W nastepnym programie pojawi sie u Lisa niewatpliwie cala rodzina Terlikowskich. I oczywiscie beda mowili jednym glosem. Gromkim.
Nasza kotka ma wrogow w ogrodkach jej rewiru. Sa to dwie sroki.
Skoro tylko nasza kotka rusza na obchod, to sroki zaczynaja latac nad nia i robic piekielny rwetes, slyszalny na kilometr. Kotka sie tym wielce nie przejmuje, mruczy cos pod wasem i robi swoje. A te latajace straszydla robia jakies akrobacje i halasuja..
To mi sie skojarzylo z dzisiejszym "Lisem na zywo".
Zdjecia z programu za kwadrans.
16961


Komentarze
Pokaż komentarze (24)