Obejrzalem wlasnie na TVP Historia DTV z 4. czerwca 1989.
Sam nie pamietam nic. Mimo, ze juz rok czy dwa wczesniej zaczalem odwiedzac ludowa ojczyzne. Pamietam tylko z Warszawy jakies plakaty z filmu "W samo poludnie", ale moze to nawet nie te wybory.
DTV tego dnia byl malo ciekawy. Najpierw 10 minut generala z malzonka plus wywiad, potem Rakowski, grossmarszall Malinowski i inni. Walesowie - szef z malzonkom i najstarszy syn Bogdan - plus wywiady z panami i odjazd czerwona skoda. Konstanty Miodowicz mowiacy o tym, ze wrocily kolejki - musial czekac w kolejce do urny. Potem wojewodztwa, pojedyncze miejscowosci, jak ntp. Boguszyce pod Opolem. Na sam koniec naruszenia spokoju, w tym akcja Solidarnosci Walczacej.
Najzabawniejszy moment: Jaruzelski staje do wywiadu przed budynkiem komisji. Dwie setki dziennikarzy z calego swiata. Ledwie stanal, juz widac, jak za nim sie dziwacznei ruszaja i ustawiaja mlodzi panowie w szarych garniturach, rozgladajacy sie ukradkiem. I slychac Francuza i Wlocha mowiacych, ze obstawa skromna, ze jak francuski prezydent idzie na wybory, to otoczony kompania borowikow..
W sumie spodziewalem sie 25 minut jak granatow pek i odglosow pracy traktorow.
A byl spokoj, praca, spokoj.
25452


Komentarze
Pokaż komentarze (16)