Wrocilem z Polski.
W kraju wojna. Na dwa fronty. A liczac z pogoda, to nawet na trzy fronty.
A Polki i Polacy - dzielny Naród - nie daja nic po sobie poznac. Walka trwa, fronty nienawisci przesuwaja sie z domu do domu, a na ulicach przechodnie jak gdyby nigdy nic. Panienki w szortach i wydekoltowanych przykrotkich wdziankach udaja ze jest spokoj, praca i spokoj. Panowie w garniturach udaja, ze ciagle ktos do nich dzwoni na komorke.
W Puszczy Kampinoskiej okopala sie 68 lat temu armia von Rothensteina i nadal prowadzi wypady i dywersje, a tu na drogach spokoj. Na stacjach benzynowych nawet jest benzyna bez kartek. Tylko tu i owdzie na scianie plakat "walczymy o ..." i "bijemy sie o...". W samochodowym Radio Maryja Ojciec Doktor niestrudzenie nawolujacy do ostatniego boju. Dali multipleks, mowi, ale to taka ich niecna sztuczka, musimy odzyskac wszystkie media. I kaze mi przyjechac 28. wrzesnia do Warszawy na mityng. A ja przeciez mam wybory. Ale skoro trzeba...
Na zdjeciu taki maly skromny znak Polski Walczacej. Piekarz w wielkiej sieci handlowej nie zwazal na szykany, na malenskiej pizzie zrobil w kolorze zielonym znak PW. Zamaskowal wszystko ladnie, tylko dla swoich, zeby siepacze nie zobaczyli. I cene dal dla swoich - 1,99 zlp.
Polacy to niesamowicie waleczny narod!
Uwielbiam tez Prawdziwa Polska Muzyke:
Moja ulubiona stacja TV na multipleksie w Polsce jest od natychmiast Polo TV!
55755


Komentarze
Pokaż komentarze (27)