0 obserwujących
37 notek
20k odsłon
  393   0

W czym Jarosław Kaczyński jest podobny do starej indianki ?

Zakładam, że każdy miłośnik Karola Maya wie, czym różniła się młoda indianka od starej. No ale również zdaję sobie sprawę z faktu, że czytelnicy krajowych pisarzy niekoniecznie muszą znać te wszystkie historie o Winnetou i jego siostrze, więc na wszelki wypadek przypomnę, że jedną z zasadniczych różnic było to, że młoda leciała jak strzała, a stara szczała jak leciała.

Pan prezes Kaczyński jednak  wyraźnie nie ma szczęścia do tematów okołostrzeleckich, bo jakoś  nie ugodziła go strzała Amora, nie wstrzelił się w kilka ostatnich akcji wyborczych,  większość jego ludzi co i raz strzela sobie a to w stopę, a to z torby ( tak, właśnie o tego posła chodzi ) a w najlepszym razie z cienkiej rury, jak choćby słynni eksperci Macierewicza. Nawet słyny snajper w Gruzji prawdopodobne niedowidział i wziął brata pana prezesa za jakiegoś dziada, którego można przestraszyć byle serią z kałasza tak, że ten zaraz zacznie spieprzać.

W tej sytuacji porównanie do starej, zgorzkniałej squaw wydaje się całkiem na miejscu,  a już z pewnością  bardziej niż do któregoś ze słynnych wodzów, nawet współczesnych. Choćby z uwagi na fakt, że obecnie wielu z nich zarabia więcej niż premier i nie chodzi bynajmniej o byłego premiera Kaczyńskiego, który jak wiadomo nie ma nic, bo wszystko oddał Polsce i mamie.

Indiańscy wodzowie zarabiają więcej niż premier

W Ka­na­dzie wiele się mówi o ko­niecz­no­ści po­pra­wy wa­run­ków życia miesz­kań­ców re­zer­wa­tów. Szo­kiem były więc dane Ca­na­dian Ta­xpay­ers Fe­de­ra­tion o tym, że nie­któ­rzy wo­dzo­wie za­ra­bia­ją wię­cej niż pre­mier.

CTF, Ka­na­dyj­ska Fe­de­ra­cja Po­dat­ni­ków, która jest nie­za­leż­ną or­ga­ni­za­cją non-pro­fit, dzia­ła­ją­cą na rzecz ob­ni­ża­nia po­dat­ków i do­kład­ne­go roz­li­cza­nia rządu, nie­daw­no przed­sta­wi­ła swój ra­port. Dane do niego zbie­ra­no przez rok.

Przy­wód­cy ple­mion nie płacą po­dat­ków od do­cho­dów uzy­ski­wa­nych w re­zer­wa­tach. Oka­za­ło się, że do­cho­dy aż 82 in­diań­skich po­li­ty­ków prze­kra­cza­ją do­cho­dy pre­mie­ra Ka­na­dy Ste­phe­na Har­pe­ra, który w ze­szłym roku za­ro­bił 184 ty­sią­ce do­la­rów ka­na­dyj­skich, czyli ponad pół mln zł (po opo­dat­ko­wa­niu).

Dzien­nik "The Na­tio­nal Post" po­da­wał za ra­por­tem CTF, że w la­tach 2008-2009 około 60 wo­dzów za­ra­bia­ło rocz­nie ponad 90 tys. do­la­rów bez pła­ce­nia po­dat­ków. Pła­cą­cy nor­mal­ne po­dat­ki Ka­na­dyj­czyk, aby mieć taki do­chód, mu­siał­by za­ro­bić ok. 155 tys. do­la­rów. Re­kor­dzi­stą był po­li­tyk, który za­ro­bił na czy­sto pra­wie 978,5 tys. do­la­rów - gdyby był zwy­kłym po­dat­ni­kiem, mu­siał­by za­ro­bić 1,8 mln do­la­rów, by taki do­chód mu po­zo­stał. Ten in­diań­ski po­li­tyk prze­wo­dzi spo­łecz­no­ści li­czą­cej za­le­d­wie 304 człon­ków - wy­ni­ka z ra­por­tu CTF.

 

Ponieważ do Kanady możemy jeździć bez wizy, może warto by było złożyć się na one way ticket dla pana byłego premiera i niech  tam próbuje  "powodzować" ? Nie wiem jaki otrzyma przydomek, ale zawsze można puścić wodze fantazji.

Ja proponuję na rozgrzewkę Little Big Hope

D.S.

 

 

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale