Gianfranco Zola, manager West Ham Utd ciągle liczy na przeprowadzenie jednego lub dwóch transferów przed rozpoczęciem tegorocznych rozgrywek Premiership.
Trzeba jednak przyznać, że do inauguracji ligi angielskiej pozostało już niewiele czasu.
Klub jest zarządzany przez konsorcjum banków islandzkich. Rolą konsorcjum jest jednak utrzymanie stabilnej sytuacji w klubie, a nie wydawanie pieniędzy na nowych zawodników.
Tak więc środki na pozyskanie zawodników mogą pochodzić tylko ze sprzedaży piłkarzy.
Pomimo tego potencjał drużyny jest duży i nie grozi klubowi regres sportowy.
Problemem są jednakże napastnicy, których West Ham w tej chwili nie posiada w nadmiarze.
Pełnosprawnym i doświadczonym zawodnikiem jest w tej chwili tylko Carlton Cole.
Odeszli doświadczeni Di Michele oraz Diego Tristan. Fredie Sears został zaś wypożyczony na rok do Crystal Palace.
Dean Ashton ciągle leczy kolejne kontuzje.
Młodzi zawodnicy: Savio, Stanislas, Spence, czy pozyskany w zeszłym tygodniu z Chelsea Frank Nouble, to jeszcze nie to. Muszą się jeszcze wiele nauczyć.
Jak do tej pory udało się zakontraktować jedynie Luisa Jimeneza, który trafił na Upton Park na roczne wypożyczenie z Interu Mediolan.
Dyrektor wykonawczy WHU, Scott Duxbury zapowiadał, że chce wzmocnić drużynę trzema zawodnikami, którzy od razu staną się podstawowymi graczami drużyny.
Jak do tej pory udało się zakontraktować jedynie Luisa Jimeneza, który trafił na Upton Park na roczne wypożyczenie z Interu Mediolan.
Dyrektor wykonawczy WHU, Scott Duxbury zapowiadał, że chce wzmocnić drużynę trzema zawodnikami, którzy od razu staną się podstawowymi graczami drużyny.
Jeden z transferowych celów Gianfranco Zoli - Amantino Mancini ciągle pozostaje na celowniku WHU. Brazylijczyk może zdecydować o zmianie otoczenia, kiedy okaże się, że obecny trener Interu Mediolan, Jose Mourinho da mu wyraźny sygnał o jego braku przydatności na San Siro.
Podczas trwania okienka transferowego mówiło się również, że do wschodniego Londynu mogą trafić dwaj napastnicy. Eidur Gudjohnsen oraz Mario Balotteli. Jednak w przypadku tego drugiego sytuacja wydaję się być niemal beznadziejna. Chociaż kto tam wie...
Mourinho jest kapryśny i może odda na rok tego charakternego zawodnika ?
Tak więc jest się czym martwić.
Tak więc jest się czym martwić.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)