Zebe Zebe
22
BLOG

Rozmowy niekontrolowane - rozdział I

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Rozmowa telefoniczna :
 
...Arek Adamski po tej stronie, witam prezesa...:)
 
...dawno pana nie słyszałem, czy coś się stało ?
 
No nie, nic takiego, chciałem się spotkać i porozmawiać. - chodzi o piłkę, jak zawsze :)
 
Pan to zawsze byłeś sympatyczny... :)... dobrze, jutro o 19.00 w  Parkowej...boczna salka...
 
Rozmowa na żywo:
 
Powiedz pan, że Trójkolorowi pana zaangażowali....
 
No nie, to ja tam jestem z misją, tak zycie pokierowało... :) ...a skąd szanowny wie ?
 
To i owo się słyszy - to są patałachy, nie warto się z nimi zadawać...
 
To dawno było i nieprawda. Ten klub, to nowa jakość...
 
Chcesz ich uzdrowić ?
 
Nie, chcę z nimi awansować ...
 
Lubię takie ambitne wyzwania. Mało kogo na to stać...;)
 
Nas na to stać ;)
 
Dobrze, że macie konkretne, ambitne, sportowe cele. Takich ludzi brakuje w naszej piłce. Lubię takie odważne deklaracje...dobrze, że o tym wiem.
 
Myślę, że warto nam pomóc... mamy to, czego pozostali nie mają ;)
 
Wierzę Arturze...,
 
Chcę Ci przedstawić pana X. Czeka w samochodzie. Wiesz, to co ja mówię, mówi i on. Co on mówi ,to mówię i ja. Tacy jesteśmy...
 
Rozumiem, niech się z nami napije...
 
Rozmowa przy stoliku
 
Witam, panie X. Czy my się już nie widzieliśmy ?
 
Wielokrotnie panie Prezesie, ale jakoś tak okazji nie było… bliżej.
 
No właśnie, wasz stary zarząd specjalnie o to nie dbał… wysyłałem do was sędziów za karę, bo tylko u was dawali zimną herbatę, tak samo jak zimny prysznic po meczu…
 
Tych ludzi już nie ma. Jest za to ciepła herbata z rumem , sauna i jakuzi  po meczu…
 
Pan jest teraz…
 
Jestem zastępcą prezesa i zajmuję się piłką nożną.
 
No właśnie… prezesem jest u was Ugodny… mało o nim wiem.
 
On w piłce nie działał. Jest dobrym zarządzającym. Działał w rekreacji, a potem zarządzał kadrami w Firmie. Ma za zadanie ustabilizować sytuację finansową w klubie.
 
No a pan i Arek ?
 
Arek szuka i „doi” sponsorów, oraz dba o dobre relacje pomiędzy panem, a  nami, prezesie.
 
No a pan ?
 
No a ja mam zrobić wynik.
 
Widzę, że dobrze pan zaczął… macie trenera ze stażem drugoligowym…
 
…i paru nowych piłkarzy…
 
Wiem, wiem… dam panu telefon do Bogdana… on robi rozpiskę, umówcie się. Ja będę w kontakcie z Arkiem.
 
Zapraszam na pierwszy mecz na naszym obiekcie.
 
Dziękuję, będę po zawodach.
 
Czy ktoś jeszcze chce awansować z naszej ligi, prezesie ?
 
Nic o tym nie wiem, choć wydaje mi się, że w tej chwili jesteście poza konkurencją…
 
Rozmowa w parku
 
Przejdzmy wreszcie na „ty”. Co pan na to Panie X ?
 
Zygmunt….
 
Bogdan… no i dzęki, że mi ten awans w Firmie załatwiłeś. Co ja się nakombinowałem !
 
Daj spokój, to przypadek, że akurat z twoim dyrektorem studiowałem… sam powiedział, że się dziwi, że nikt nie podał cię do awansu… zapomnijmy, nie ma sprawy.
 
Słuchaj, gracie pierwszy mecz na wyjezdzie, też ze spadkowiczem. Oni są kompletnie rozbici. Nie utrzymają się nawet w tej lidze. Poślę na mecz „Doktorka” – on nie bierze – nie zrobi wam krzywdy, oni też go nie podejdą,  a meczyk to zrobicie sobie w cuglach. On mało kartek daje, ale nie róbcie chamstwa… wiesz , on studia, medycynę skończył i leczy. Dziwak taki. Klepie w tej lidze, od lat. Czasami prezes go na trzecią ligę rzuci za bocznego. Bo to taki typ, że wszyscy głowami kręcą. On chyba tę piłkę kocha, autentycznie. Powodzenia.
 
Rozmowa telefoniczna
 
Tu Bogdan, daliście dziś popalić,  Zigi. Rozmawiałem z „Doktorkiem”. Ponoć niezle gracie…
 
No, słabi faktycznie byli. Wylecą niechybnie. To co, we wtorek ?
 
Jasne. Cześć
 
Rozmowa w restauracji po drugiej kolejce ligowej
 
No ale daruj, co wy myślicie, że to my będziemy za was wygrywać ? Przecież sędzia ci tego nie zrobi za was. Ciesz się ,że kartek nie dał, a przy karnym czerwona powinna być. Będzie się tłumaczył, bo tamci się odgrażają, Zigi.
 
Nie wiem co się stało, Bodzio.
 
Gracie teraz z beniaminkiem. Przyjadę na ten mecz i posędziuję osobiście. Awans zrobili z „naszymi”, ale za plecami prezesa. Cwaniaczki. Myślą, że im to odpuścimy. U nich te mecze, to takie z tych meczy „specjalnej troski”. Myślą, że PZPN rozwalą, chytrusy jedne. Tylko wy też grajcie kurna coś…
 
Dwóch gwiazdorów wyleciało ze składu. Będzie dobrze. Do niedzieli. Cześć.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości