Zebe Zebe
25
BLOG

Odpieprzcie się od PZPN ( wprowadzenie)

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Tak, nadszedł czas, żeby to wreszcie napisać. Długo myślałem nad tym tekstem, ale wreszcie zdecydowałem się zabrać głos. Moment jak każdy inny, czyli żaden ku temu.
No ale ponoć każdy moment jest dobry, a tym momentem niech będzie nominacja S. Majewskiego na szefa Reprezentacji.
 
Początki „zawodowej” korupcji w PZPN sięgają epoki Gierka. Gomółka nie zawracał sobie głowy takimi „przyziemnymi” sprawami. Wtedy o wiele ważniejsze było skazać handlarzy mięsem na karę śmierci, niż zajmowanie się czymś takim jak piłka nożna, bo to byłoby niepoważne.
 
To był wtedy tylko sport. Można było wygrać nawet z CCCP, ale tylko raz , o czym towarzysz Wiesław się przekonał, bo nawet historycy podkreślają, że nasz wschodni brat miał pretensje tylko  co do reakcji spontanicznej kibiców, niż do samego faktu przegranej.
 
Całe to „zawodowe” zło zaczęło się za „Gierka”. To wtedy dopiero zaczęła się era „rekomendowanych” działaczy przez PZPR. Realizowano to poprzez zjednoczenia, spółdzielnie, oraz wszystkie te podmioty gospodarcze, które dysponowały w jakimś tam stopniu pieniędzmi.
Film „Piłkarski Poker” jest kwintesencją” tamtego okresu, w którym  wykuwała się „stal”.
 
To właśnie tamci sekretarze i dyrektorzy, uznali, że nasz sport można kreować i wykorzystywać do podkreślania swoich zasług.
To wtedy do PZPN zaczęto wprowadzać „swoich” ludzi. Robił to każdy, kto miał jakieś tam ambicje, pozycję , sekretarza partii i pieniądze. Tamte wybory, to była fikcja. Mecze, to była jeszcze większa fikcja.
 
Pamiętam, że na Śląsku „rozdzielano” w „uzgodnieniu” , kto ma grać w I lidze, a kto nie. Robiono targi, jak ma wyglądać mapa piłkarskiej Polski.
 
Taki ROW Rybnik dostał zgodę na grę w I lidze, gdy powstało zjednoczenie górnicze w Rybniku. Gdy zjednoczenie przeniesiono do Jastrzębia, to ROW był już „be”, a Jastrzębie miało przejąć pałeczkę ( przejęło na jeden sezon). Kiedy indziej uznano, że olsztyńskie jest „zacofane piłkarsko”  i Stomil Olsztyn administracyjnie  awansowano do I ligi ! PZPN był tylko przedłużeniem ramion  rządzących.
Sędziowie byli zatrudnieni na etatach w przedsiębiorstwach. Zarządy poszczególnych OZPN-ów  były pod nieformalną kontrolą sekretarzy partyjnych, powiązanych finansowo z przedsiębiorstwami.
 
Mecze ligowe, to była partia szachów pomiędzy tymi, którzy w to się zaangażowali.
 
Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że w latach siedemdziesiątych odnosiliśmy też największe w historii sukcesy na arenach międzynarodowych, tak jako reprezentacja, jak i kluby. W owym czasie światowy football był na etapie „dojrzewania”. W drużynach grali  tylko  „autochtoni”. Nie było wtedy mowy o światowym rynku piłkarskim. Były wyjątki, ale i tak nie byliśmy w tyle. Różnica w dysponowaniu środkami finansowymi ( co prawda nieporównywalnymi, ale dostępnymi w ramach systemu), nie była aż tak wielka.
 
W Polsce tamtego czasu,  nie było problemu finansowania zawodników I, II, III i IV-to ligowych. Etaty były w zakładach pracy. Pozostawało… tylko trenować.
Takich warunków nie było w dużej części krajów zachodniej Europy.
 
Takie kraje jak Austria, Szwajcaria, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Grecja, Turcja, Belgia, a nawet Francja i Holandia ( w krótkim okresie czasu), mogły buty czyścić naszym piłkarzom. Ba ! Na przełomie lat 60/70 nawet niemieckie zespoły brały od nas baty !
 
Wiem, powiecie Ajax – Ruch 7:0. To był wyjątek… ale i schyłek. Ajax był wtedy dzisiejszym Realem.
 
Cóż więc się stało ?
 
Ano stało się to, co musiało się stać.
 
C.D.N.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości