No cóż, West Ham przybył w składzie bardziej okrojonym, niż by się mogło wydawać. Nie było nawet Tony Carr'a, odpowiedzialnego za Akademię. Był jego przyboczny, Dyer.
Zabrakło też młodzieniaszków próbowanych w I składzie: Stanislasa, Tomkinsa, Collisona czy Hinesa.
Dyer we wtorek wystawił następujący skład: Marek Stech – Tony Brookes, Jordan Brown, Nigel Quashie , Bondz Ngala (C) – Fabio Daprela, Daniel Kearns, Eoin Wearen, Frank Nouble – Terry Dixon, Georg Grasser, zaś w drugiej połowie na boisku pojawili się jeszcze Ahmed Abdulla, Peter Loveday, Oliver Lee, Conor Okus, Davide Ferrari, Andrea Zola i Nick Barrett.
Rozwój których zawodników kibice powinni śledzić z największą uwagą? Ciekawym zawodnikiem jest strzelec gola numer dwa WHU, czyli Fabio Daprela. Ten szwajcarski pomocnik, nim trafił do słynnej szkółki Młotów, wcześniej występował w Grasshopper Zurich, w którego barwach zadebiutował już w wieku 16 lat! W zeszłym roku wystąpił na ME U-17, obecnie jest podporą reprezentacji Szwajcarii U-19. Kwestią czasu jest, kiedy w dorosłym zespole Helwetów da mu szansę debiutu Ottmar Hiztfeld. Jak żyw Rio Ferdinanda przypomina Bondz Ngala. Może nie imponuje wzrostem (183 cm), ale już z pewnością muskulaturą, a także charyzmą. To właśnie jemu Dyer powierzył opaskę kapitańską w meczu z Arką, a Ngala wielokrotnie udowodnił, pokrzykując na partnerów i dbając o to, by realizowali oni założenia taktyczne, że w pełni na nią zasługuje. Nie miał jeszcze okazji wystąpić w pierwszym zespole Młotów, ale w zeszłym roku ogrywał się w niższych ligach, będąc na wypożyczeniach w Weymouth i Milton Keynes Dons.
Do rozpaczy kibiców i piłkarzy z Gdyni nieraz doprowadzał Marek Stech, który dwoił się i troił w bramce West Ham. Ten czeski bramkarz, podobnie jak Ngala, również skorzystał z możliwości wypożyczenia i niedawno ogrywał się w Wycombe Wanderers. Jak na razie nie ma większych szans na wygryzienie z bramki Roberta Greena, ale w przypadku niedyspozycji bądź kontuzji Greena, może Zola zaryzykuje i zdecyduje się dać szanse wychowankowi Sparty Praga.
Sam Gianfranco nie pofatygował się do Gdyni, ale był w niej inny przedstawiciel rodu Zolów, mianowicie jego syn Andrea, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, ale w przeciwieństwie do ojca, jest obrońcą. Ciekawe perspektywy rysują się przed również Frankiem Nouble (zaliczył debiut w Premiership w końcówkach trzech meczy), który przygodę z piłką zaczynał w Chelsea Londyn, ale stwierdził, że dla jego przyszłości lepiej będzie, jeśli piłkarskie nauki będzie pobierał w słynnej Akademii West Ham United.
Sam mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 2:2. Młoty od pierwszego gwizdka sędziego narzuciły ostre tempo, ale z każdą kolejną minutą uwidaczniała się przewaga Arki, która na tle angielskiej drużyny poczynała sobie bez żadnych kompleksów.Piłkarze z Londynu zaprezentowali dobrą organizację gry i niezłe wyszkolenie techniczne. W tych elementach gry byli lepsi od piłkarzy Arki. W końcówce meczu zabrakło im jednak sił.
Oczywiście nie wszyscy z tych zawodników znajdą na stałe miejsce w WHU. Dołączą jeszcze aktualnie wypożyczeni do innych klubów Fry (Gillingham), Sears (Crystal Palace), Eyjolfsson (Cheltenham), Payne (Colchester) oraz Spence (Scunhtorpe). Połowa tych graczy będzie szukała sobie miejsca w innych klubach. Na ich miejsce przyjdą nowi. Nie mniej utalentowani.
Jednym słowem, mogliśmy naocznie przekonać się, jaką wagę przykłada się w Europie, a konkretnie w Anglii, do szkolenia młodzieży. Wzorce są, tylko jakoś odważnych ci u nas brak.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)