„Mam dość piłki, w której płacę pieniądze - z opóźnieniem, ale płacę, kupuję mecze dla drużyny, aby zajęła jak najwyższe miejsce, żeby piłkarze utrzymali się w lidze, żeby mieli pracę i mogli zarabiać pieniądze, a oni mnie oszukują i sprzedają mecze. Po jakimś czasie człowiek zastanawia się, po co to wszystko. Jeszcze żeby z tego były jakieś profity.”
Piotr Dziurowicz (2005)
„To jest taka powszechna wiedza jak z lekarzami - ponoć wszyscy biorą, a pan przychodzi do lekarza i on nie bierze.”
Michał Listkiewicz (2007)
Dwa cytaty z Gazety Wyborczej. Wybrałem akurat te dwa, żeby wskazać na mentalność obu panów, którzy, było nie było, reprezentowali, a w przypadku Listkiewicza, dalej reprezentują środowisko piłkarskie.
Otóż cały ten zgiełk zaczął się właśnie od Dziurowicza juniora, który w akcie nie wiadomo czego postanowił popełnić „sportowo-salonowe samobójstwo”.
Obaj Panowie wskazują na to, że byli oszukiwani. Obydwaj przez podwładnych. Obydwaj odeszli.
Piotr Dziurowicz rozpętał „aferę futbolową’, która nie znalazła jeszcze zakończenia.
Nasuwa się nieodparcie analogia do „Afery Rywina”.
Tamtą aferę jakoś wyjaśniono. W piłce jest inaczej. Trop poszedł w kierunku czysto kryminalnym. Nie udowodniono nic działaczom centrali PZPN. Zarząd PZPN do dziś jest czysty. Wszelkie próby dochodzeń spaliły na panewce.
Prezes Lato może dziś pozwolić sobie na wiele. Może pleść co mu ślina na język przyniesie, bo cały atak poszedł na Listkiewicza.
W polskiej piłce do dziś obowiązują dwie struktury, które tworzyły się i udoskonalały latami.
Pierwsza, to ta oficjalna, pod egidą Związku, a ta druga, to nieformalna, mafijna, by powiedzieć precyzyjnie.
To nie jest sprawa przekrętów karanych prawem. To sprawa koterii oraz wzajemnej usłużności.
Ta struktura przybrała formy stowarzyszenia klanowego. To struktura wiary i mocy.
To swoista piłkarska „masoneria” sankcjonowana przez FIFA i UEFA w skali globalnej.
Kto tego nie dostrzega, to nie zrozumie skali problemu.
Pomimo wstrętu, podziękujmy Piotrowi Dziurowiczowi.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)