Zebe Zebe
36
BLOG

Tajemnice Piwnicy, notka która miała się ukazać

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 8

 

Ten tekst jest ostatnim tekstem na moim blogu, który dotyczy tzw. „wojny dziesięciodniowej” na salonie24.
Czas, gdy zszedłem do piwnicy, był dla mnie nowym doświadczeniem. Nie spodziewałem się, że znajdę się w gronie blogerów  aż tak zróżnicowanych. Natknąłem się na osoby, których nie znałem do tej pory, oraz takie, które  sobie jakoś tam zaszufladkowałem.
Kolejne wejścia „na salon” rozpoczynałem właśnie od Piwnicy. Dziś mogę powiedzieć, że Piwnica pozwoliła mi zweryfikować swoje opinie na  temat kilkunastu blogerów. Piwnica doprowadziła do pewnego poczucia „wspólnoty” wśród nas, którzy tam się znalezliśmy. Przestały nas dzielić poglądy, przestały nas dzielić nasze zainteresowania. Zainteresowaliśmy się nami samymi z racji wspólnej sprawy.
 
Nie chcę wymieniać ksywek blogerów o których zmieniłem zdanie, choć nie oprzę się pokusie i powiem tylko o dwóch: Pani  Voit oraz  partyzant. ( nie będę się rozwodził, bo to nie laurka ma być)
Nie wiem jak to działa, ale ja osobiście poczułem nić sympatii z blogerami, którzy byli ode mnie o „lata świetlne” w poglądach, zrozumiałem poczucie przyzwoitości  osób, które zeszły do piwnicy pomimo tego, że są osobami ogólnie znanymi i szanowanymi.Jednocześnie rozumiem decyzje osób, które z powodu zaistniałej sytuacji odeszły z salonu24.
Wczorajsza notka Igora Janke oraz Radosława Krawczyka była oczekiwana przez nas, zapiwniczonych, każdego dnia naszego „buntu”.
 
Potrafię zrozumieć irytację Radosława Krawczyka, który wczoraj niedwuznacznie dał do zrozumienia, że co chcieliście to macie,potrafię zrozumieć nawet jego wczorajszą obcesową obecność na moim blogu. Tłumaczę to sobie emocjami, które nam wszystkim, zainteresowanym, towarzyszyły w tych  minionych dniach. Ja nie chcę już jątrzyć, ale wczorajsze emocje na moim blogu były tą przysłowiową kropką nad „i” do odejścia z salonu24 Freemana. Tego Freemana, którego Radosław Krawczyk ma na swoim blogu wśród „polecanych”. Po tej notce Freeman napisał mi na PW:
 
nie gniewaj się, ale już nie będę komentował, nigdzie w S24. M.in. upewniły mnie w tym "odpowiedzi" Krawczyka pod Twoim tekstem.
 
Wracając do meritum.
 
Dwa dni po zejściu do Piwnicy utworzyła się niejako konspiracyjna łączność pomiędzy grupką zapiwniczonych. W większości działaliśmy na PW salonu24, bo nie wyobrażaliśmy sobie, że poczta może być kontrolowana. Nas tak samo jak Właścicieli, irytowała zaistniała sytuacja. Było dużo propozycji na rozwiązanie patowej sytuacji. Były to propozycje, które ukazały się na salonie.
 
Kilka z tych propozycji zostało wstępnie zakwalifikowanych do dyskusji przez I. Janke oraz R.Kraczyka.
Była też propozycja na dłużej. Propozycja , która była chyba jedyną alternatywą na brak reakcji Właścicieli Salonu24. Dziś wiemy, że ta propozycja stała się bezptrzedmiotowa.
Prowokacja.
Prowokacja ma przyszłość. Nikt nie twierdzi, że przeglądano nam pocztę, ale możemy sobie myśleć, że jednak wyciągnięto wnioski z naszej PW. To też braliśmy pod uwagę, może nawet na to liczyliśmy ;).
No i wreszcie nadszedł czas na opublikowanie naszych niecnych planów. Miało to wyglądać tak:
 
Blog zielony
 
Jak wszyscy doskonale wiemy, zmiana Regulaminu S24 podzieliła blogerów tu piszących.
Powstała grupa nazwana zapiwniczonymi. Grupa złożona z blogerów różnych światopoglądów, różnych  opcji politycznych  oraz różnych zainteresowań. Grupa ta postanowiła dobrowolnie ograniczyć część swoich praw, jako użytkownicy portalu Salon24. Głównym tego powodem była ocena, od strony etycznej,  nowego Regulaminu.
 
Właściciele portalu jednoznacznie przedstawili swoje stanowisko w tej sprawie i zmilkli. Stanowisko zaprezentowane, było generalnie to ujmując, na nie.
Tymczasem przez salon przetoczyła się fala dyskusji oraz propozycji adresowanych do Właścicieli Portalu. Te propozycje nie spotkały się jednak z jakąkolwiek reakcją  Administracji. Taka sytuacja doprowadziła część blogerów do odejścia z Salonu24, zawieszenia bloga  lub też jest przyczyną frustracji i żalu.
Tworzy się wyrazna linia podziału wśród społeczności blogowej oraz wzrasta poziom agresji. Brak reakcji Administracji jeszcze to potęguje.
 
Uważamy , że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Wszystko jednak zależy od kompromisu. Do wypracowania kompromisu potrzebny jest  dialog. Spokojny i merytoryczny. Możliwe, że sytuacja zaszła tak daleko, że pat, który zapanował, paraliżuje. Możliwe też, że propozycje artykułowane przez w większości zapiwniczonych, są dla Administracji trudne do analizy z powodu dużej ich liczby. Możliwe.
Dlatego też uważamy, że my, zapiwniczeni, powinniśmy wykonać teraz ruch. Ruch konkretny, który pozwoli Administracji na jasne wyrażenie swoich intencji. Zarazem my ze swej strony wykażemy, że nie brakuje nam dobrej woli. Pokażemy, że jesteśmy zdolni do kompromisu. Obecna sytuacja nie będzie trwała wiecznie. Nie sądzimy, żeby to wyszło nam wszystkim na dobre.
 
Zwracamy  się do wszystkich zapiwniczonych z ofertą. Tą ofertą jest blog zielony. Ten blog nie jest próbą podzielenia Piwnicy. Ten „dobrowolny” blog pozwoli nam ocenić intencje Administracji Salonu24.
Ze względów bezpieczeństwa,  administrowaniem tej strony zajmie się parę osób spośród zapiwniczonych. Będziemy jednak z biegiem czasu, o ile zajdzie taka konieczność, udostępniali hasło kolejnym blogerom. Publikowane na nim teksty, będą wolne od personalnej agresji oraz nie będą atakowały w sposób chamski kogokolwiek. O to zadbamy. Trollowanie pod tekstami będzie traktowane banem na blogu.
Jak to będzie działać ?
 
Blog nie będzie zapiwniczony.
 
Nie oczekujemy żadnych deklaracji od blogerów. Na blogu zielonym będą publikowane te teksty, które ukażą się w „Piwnicy pod Jankesami”, pod warunkiem, że będą napisane zieloną CZCIONKĄ.
 Z przyczyn technicznych może być problem z wklejaniem zdjęć oraz działających linków, ale to będzie dostępne w najgorszym wypadku na blogu macierzystym Autora.
Mamy też ofertę dla „ludzi” z NOSG. Szczegóły na PW. Podkreślamy jeszcze raz, że ten blog jest próbą kompromisu w stosunku do Administracji Salonu 24.
 
Blog zostanie zawieszony w przypadku konstruktywnej propozycji Właścicieli, którą będziemy w stanie zaakceptować. Wszak potrzeba tak niewiele.
 

 
Zebe 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości