Zebe Zebe
54
BLOG

Salonie24, jest lepiej, a będzie jeszcze gorzej

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 24

Nie jestem „salonowcem”  od początku. W grudniu może „walną” mi 2 lata. Może…
Powiem szczerze, że byłem nobilitowany jakoś tak sam w sobie, pisząc tu, na salonie24. Czytałem sporo fantastycznie dobrych tekstów, toczyłem niesamowite wojny, bywało, że i na przysłowiowe noże, przeżyłem „Piwnicę”, załapałem się na amnestię i pojednanie. Nauczyłem się sporo. Nauczyłem się w znacznym stopniu samokontroli. Nigdy nie miałem kłopotów z Administracją (ADM). Tylko jedną notkę mi wykasowali, no i dobrze, bo sam powinienem to zrobić przed nimi.
 
Dziś jednak piszę ten  tekst, bo czas nastał odpowiedni.
Coś pęka, widzę ‘rysy na szkle”.
 
Może Właściciele się cieszą, bo przybywa ostatnimi czasy sporo blogerów, którzy chcą podzielić się z nami swoimi przemyśleniami. To dobrze wróży dla Salonu24. Z drugiej strony, patrząc na jakość notek, trzeba sobie powiedzieć, że ich poziom systematycznie się obniża. Nie chodzi mi o ich treść, chodzi mi o to, że sporo notek, to komentarze, do komentarzy. To nowe zjawisko salonowe, które sprawia, że portal Jankego i Krawczyka ( no i nasz) zaczyna dryfować w stronę  portali, które słyną z trollingu przede wszystkim. Nie muszę zapewne tematu rozwijać.
Gdy ja dziś sobie pomyślę, że tacy blogerzy jak Galopujący Major, czy Freeman, odeszli  od nas, bo zagrały tam jakieś osobiste ambicje, obustronnie, to musiałbym zawyć do księżyca. „Przybyły setki, a i tak ich nie zastąpiły”.
Taki salon24 jest dziś. Dziwne jest też to, że ( w mojej ocenie), po 10 kwietnia pojawiło się sporo  nowych blogerów, ale talentów brak. Może potrzeba czasu, może.
 
No ale ja, tak naprawdę nie o tym chciałem, ja o czymś innym miałem zamysł…
 
Tak naprawdę, to salon24 rozreklamowała Kataryna. Potem był Sowiniec i akcja „przeciw rajdowi Bandery” w Polsce, były tez akcje nieudane – Maryla, 1Moud w sprawie ś.p. Anny Walentynowicz, był udany jubel  Salonu w Wa-wie, był Janusz Kochanowski i Woodstock. Działo się. Był klimat, była radość i poczucie wartości, był Koteusz i Frombork i wiele, wiele innych inicjatyw. „Chciało się żyć”, jak śpiewał  Perfect w „Autobiografii”…
Igor Janke rozstał się z TOK-FM, Jarosław Kaczyński przerwał swoje „słynne”   milczenie własnie  w salonie24, Bronisław Komorowski odmówił dla nas wywiadu, Gazeta Wyborcza uznała Nas za bastion PIS-u…
 
Zle to wróży Panie Janke i Panie Krawczyk, zle, by nie powiedzieć fatalnie. Łatkę już Wam przykleili, za poniekąd naszą sprawą, he, he… , ale wcale mi nie do smiechu… jest Pan, Panie Igorze,  wszakże jeszcze w PIS-owskiej TVP.
Nie wybielicie się przed "nimi"  banując kolejnych blogerów.  Od tego macie moderatorów, żeby pilnowali tego, co idzie na SG. Jeżeli świadomie idziecie w „konfrontację”, to topicie własne dziecko, własnymi rekami w wannie.
Banowanie i brak kontaktu z nami jest dla mnie znamienne. Wyczuwam strach. Prymitywny strach jest odruchem podstawowym w samoobronie, jest też pierwszym krokiem do upadku. Wybór należy do tych, którymi zawładnął…
 
No way !, chciałoby się napisać.
 
I na sam koniec, Panie Igorze, powtórzę to „No way”, niech Pan mimo wszystko nie pada na kolana i nie pisze więcej takich tekstów, jak ten ostatni w „Rzepie”, bo „ostatnich i tak gryzą psy”.
 
Ku opamiętaniu…
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Rozmaitości