Kwiecień to deadline dla przychodni lekarskich. Pacjenci będą odsyłani z kwitkiem

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 33
To, co było do przewidzenia staje się faktem. Coraz więcej poradni informuje o tym, że już w kwietniu wyczerpie kontrakt badań na ten rok. Nie przyjmą chorych nawet w ramach nadwykonań, bo obawiają się, że nikt im za to nie zapłaci. Niektórzy lekarze dostają od kilku tygodni taką oto informację, że w związku z ograniczeniem przyjęć pacjentów powinni szukać innego zatrudnienia.

Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski poinformował, że już dzisiaj kilkanaście poradni zapowiedziało kwietniowe ograniczenia przyjęcia pacjentów z powodu planowanych przez NFZ zmian w rozliczeniach badań diagnostycznych. Oprócz przychodni ambulatoryjne zakłady endoskopii i diagnostyki obrazowej zgłosiło, że ich kontrakty z NFZ albo wyczerpały się albo wkrótce to nastąpi i już w kwietniu ograniczą przyjmowanie pacjentów. 

Przychodnie w całym kraju ograniczają przyjęcia pacjentów 

Według Jakuba Kosikowskiego zapowiedziały to przychodnie i poradnie endoskopowe w Toruniu, Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie), w woj. świętokrzyskim, pracownia w Warszawie, w Zabrzu (woj. śląskie) i szpital w Gryfinie (woj. zachodniopomorskie). Dodał, że w przypadku poradni specjalistycznych zgłoszenia pochodzą z woj. mazowieckiego, lubelskiego, w tym z dużej pracowni wykonującej tomografię komputerową i rezonans magnetyczny w Lublinie. Podmioty, które ograniczą wkrótce przyjęcia pacjentów, otrzymały z NFZ mniejszy kontrakt na 2026 r. z informacją, że Fundusz rozliczy nadwykonania.

- Po trzech miesiącach otrzymali informację, że nadwykonań de facto nie będzie, a kontrakt im się kończy. W niektórych przypadkach kontrakt z Funduszem pozwoli na przyjmowanie pacjentów tylko raz w tygodniu, gdy obecnie przyjmowani są pięć razy w tygodniu. Czeka nas odwoływalnie przyjęć planowych w związku z wyczerpaniem limitów. W ubiegłym roku dotyczyło to szpitali, a w tym roku diagnostyki i poradni specjalistycznych. niektórzy lekarze dostają informację, że w związku z ograniczeniem przyjęć pacjentów, powinni szukać innego zatrudnienia - powiedział Kosikowski.  


Kierunek: SOR 

Według rzecznika NIL pacjenci będą kierować się na SOR-y, żeby wykonać badania diagnostyczne, a część pacjentów będzie przyjmowana na badania do szpitali.

- Obawiamy wzrostu tego, co kiedyś było niechlubną częścią medycyny, czyli załatwiania po znajomości, telefonów od dyrektorów i polityków, że tego i tego trzeba przyjąć na diagnostykę. W sytuacji limitowania pierwszeństwo będą mieli albo ci, którzy mają pieniądze albo znajomości - dodał dr Kosikowski.

Jednocześnie prof. Tomasz Maciejewski, wiceminister zdrowia pytany ostatnio w Sejmie o planowane przez NFZ zmiany w rozliczeniach, przyznał, że sytuacja finansowa systemu ochrony zdrowia jest bardzo trudna. Jako powody problemów wymienił przeniesienie przez rząd Zjednoczonej Prawicy finansowania świadczeń wartych ponad 7 mld zł do NFZ bez zapewnienia na to pieniędzy, czego koszt oszacował na ponad 12 mld zł. Dodał, że skumulowany koszt tzw. ustawy podwyżkowej o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia to w 2026 r. ponad 71 mld zł. Zmianie uległa także struktura finansowania działań NFZ - udział składki zdrowotnej spadł do 80 proc. w 2025 r. Jak tłumaczył Maciejewski, dotacja z budżetu państwa dla NFZ w 2024 wyniosła blisko 15 mld zł, w 2025 - 33 mld zł, a wstępne założenie dla 2026 r. to 30 mld złotych.   


Resort zdrowia: pacjenci są bezpieczni

Wiceszef MZ zapewnił, że „pacjenci są i będą bezpieczni”, a proponowane przez NFZ zmiany nie dotyczą dzieci i młodzieży do lat 18, pacjentów onkologicznych na etapie diagnostyki, leczenia z kartą DILO i osób objętych programem profilaktyki raka jelita grubego. NFZ planuje ograniczenie finansowania czterech badań diagnostycznych: kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego wykonanych ponad limit. Obecnie za badania wykonane ponad wartość kontraktu Fundusz płaci 100 proc, a po zmianach miałoby to być 40 proc. Ponadto rozliczenia nadwykonań miałyby się odbywać po zakończeniu roku, a nie jak obecnie, czyli kwartalnie.

Zmiany mają obowiązywać już dla rozliczeń za cały 2026 r. i przynieść około 800 mln zł oszczędności. Z projektu zarządzenia prezesa NFZ wynika, że nowe zasady rozliczeń nie obejmą świadczeń udzielanych dzieciom i osobom na szybkiej ścieżce onkologicznej, czyli z pacjentów z kartą DILO. Przedstawiciele Funduszu zapowiedzieli, że analogiczne korekty mogłyby objąć także ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS), jednak centrala NFZ nie opublikowała do tej pory projektu zarządzenia prezesa NFZ w tej sprawie.

Przedstawiciele szpitali i organizacji pacjentów alarmują, że zapowiadane przez NFZ zmiany ograniczą dostępność do badań i wydłużą kolejki. 

 

Fot. Przychodnia Szpitala Bielańskiego/PAP

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj33 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Rozmaitości