Wykrywacz metali to nie złom. Dzięki niemu odnalazł historyczną monetę

Redakcja Redakcja Odkrycia Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Niecodzienne odkrycie australijskiego poszukiwacza metali zaciekawiło amatorskich poszukiwaczy skarbów i miłośników historii. Angus James natrafił na niezwykle rzadką japońską monetę z brązu na terenie dawnego obozowiska z czasów gorączki złota w pobliżu Ballarat. Znalezisko uznawane jest za bezprecedensowe w tym regionie i ważne w XIX wieku.

Cenna, japońska moneta 

Do odkrycia doszło 24 stycznia podczas przeszukiwania terenu dawnego boiska sportowego, które w XIX wieku pełniło funkcję obozowiska dla poszukiwaczy złota. James, detektorysta, początkowo nie spodziewał się niczego nadzwyczajnego. Słaby sygnał wykrywacza metalu doprowadził go jednak do artefaktu, który okazał się XIX-wieczną japońską monetą z brązu, używaną w codziennych transakcjach w połowie tamtego stulecia - informuje Fox News. Znalezienie takiej monety w Australii to naprawdę rzadkość na skalę światową. Co więcej, monetę zdobią chińskie znaki, charakterystyczne dla japońskiego mennictwa tamtej epoki. 

Obecność japońskiej monety na australijskim obozowisku z czasów gorączki złota rodzi pytania o drogi migracji i handlu w XIX wieku. Do kolonii w Wiktorii przybywali wówczas ludzie z całego świata, kuszeni wizją szybkiego wzbogacenia się. Choć głównym celem było złoto, takie znaleziska pokazują, że wraz z ludźmi przemieszczały się także przedmioty codziennego użytku, w tym waluta z odległych krajów, takich jak Japonia.

Dla historyków i pasjonatów przeszłości to cenny trop, potwierdzający globalny charakter gorączki złota i intensywne kontakty międzykulturowe sprzed 150 lat temu. Dla samego poszukiwacza była to jednak przede wszystkim ogromna niespodzianka. Jak podkreślał, nigdy wcześniej nie trafił na przedmiot tego typu i początkowo w ogóle nie wiedział, z czym ma do czynienia. 


Więcej niż tylko jedna moneta 

Japońska moneta nie była jedynym odkryciem dokonanym w tym miejscu. Podczas dalszych poszukiwań James natrafił również na klamrę do paska, która pochodziła z okolic 1840 roku oraz monetę handlową z 1855 r. Wspólnie tworzą one spójny obraz życia ludzi, którzy obozowali w okolicach Ballarat w szczytowym okresie gorączki złota.

Dla Angusa Jamesa wykrywanie metali to coś więcej niż samotne hobby. W rozmowie z Fox News wspomniał, że często zabiera na poszukiwania swoich synów, dzieląc z nimi radość odkrywania historii i aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. To połączenie ruchu, przygody i edukacji sprawia, że pasja ta przyciąga coraz więcej osób – nie tylko w Australii. 

James nie ukrywa, że ma nadzieję na kolejne odkrycia w rejonie dawnego obozowiska. Jak sam przyznał, świadomość, że pod ziemią mogą wciąż kryć się ślady przeszłości, jest jedną z największych motywacji do dalszych poszukiwań.  


Fot. Angus James z monetą odkrytą w Australii/Facebook

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości