Z artykułu dowiesz się:
- 39,7 proc. Polaków uważa, że najlepszym prezentem komunijnym są pieniądze
- Co szósty ankietowany preferuje połączenie gotówki z symbolicznym upominkiem
- Prezenty religijne wybiera już tylko około 10 proc. respondentów
- Eksperci wskazują na rosnącą krytykę komercjalizacji komunii i zmianę społecznych zwyczajów
- Pieniądze są wybierane, bo to zawsze wygodny prezent dla wręczającego. Nie wymaga większego zaangażowania ani czasu przeznaczonego na poszukiwania. Daje też maksymalną elastyczność. Dziecko lub rodzice decydują, na co je przeznaczyć. Jest to raczej potwierdzeniem tego, że wygoda i praktyczność wygrywają z symboliką w pierwszym odruchu. Dla handlu to wyraźny sygnał, że produkt dedykowany na prezent komunijny powinien być uniwersalny, a jednocześnie możliwy do personalizacji, np. dzięki grawerowi – mówi Piotr Biela, współautor raportu z Briju.
Gotówka nadal najpopularniejszym prezentem komunijnym
Z kolei 17,7 proc. Polaków preferuje połączenie pieniędzy z symbolicznym upominkiem, a 12,4 proc. rodaków wskazuje wyłącznie na prezent materialny (np. rower). – Pieniądze nie budują trwałej pamiątki dla dziecka na lata, dlatego bywają uzupełniane o coś bardziej osobistego, wyjątkowego, w tym trwałego. W praktyce akceptowalnym społecznie rozwiązaniem staje się model hybrydowy. Prezent wyłącznie rzeczowy, jak np. rower, to odpowiedź na aktualną potrzebę – komentuje ekspert.
Ponadto 10,1 proc. wskazań ma upominek o charakterze religijnym (np. krzyżyk, medalik), a 9,8 proc. – pamiątkowa biżuteria (np. pierścionek lub zegarek z grawerem).
Hybrydowe prezenty na komunię
Zmienia się styl prezentów, z czysto religijnych na bardziej praktyczne i życiowe, dlatego tylko jedna dziesiąta Polaków stawia na religijne symbole. Pamiątkowa biżuteria osiąga niemal identyczny wynik. To oznacza, że przejmuje część ich funkcji i staje się idealną formą pamiątki komunijnej. Warto jednak zauważyć, że w praktyce medalik czy krzyżyk coraz częściej przyjmują formę biżuterii, a nie osobnej kategorii piszą autorzy raportu. Kolejne 5,6 proc. ankietowanych nie potrafi się określić w ww. kwestii, a 5,4 proc. w ogóle nie popiera organizowania tej uroczystości.
- Niezdecydowani to w mojej ocenie osoby rzadko uczestniczące w takich wydarzeniach. Dla mnie to sygnał, że normy społeczne się rozmywają, a decyzje stają się bardziej indywidualne. Z kolei przeciwnicy wyrażają nie tyle sprzeciw wobec samego wydarzenia religijnego, ale wobec jego komercjalizacji i nadmiernego skupienia na prezentach. Widzimy efekt dwóch funkcjonujących trendów – powrotu do duchowości i krytyki konsumpcyjnej otoczki tego wydarzenia – analizuje Piotr Biela.
Religijne symbole przegrywają z praktycznymi pamiątkami
Najmniej wskazań ma inna forma, która nie została wskazana przez autorów raportu – 0,4 proc. Z kolei 3,1 proc. Polaków nie jest w ogóle za dawaniem prezentów, a 4,8 proc. wskazuje na Pismo Święte lub święty obrazek. – Niechęć do podarowania prezentu to demonstracja świadomego podejścia, że podczas wydarzenia duchowego nie ma miejsca na presję finansową. Prezent w postaci Pisma Świętego lub obrazek to w mojej opinii kategoria już trochę nasycona, wiele dzieci ma takie rzeczy wcześniej i nie są one już postrzegane jako główny prezent. Co do innych form to znikome wskazania oznaczają, że rynek jest bardzo jasno zdefiniowany. Dominują dwa główne modele wyboru – podsumowuje Piotr Biela.
Fot. I Komunia Święta/East News
Tomasz Wypych





Komentarze
Pokaż komentarze (1)