Polska mówi dość. Izraelski minister nie wjedzie do naszego kraju

Redakcja Redakcja Izrael Obserwuj temat Obserwuj notkę 13
Decyzja zapadła kilka godzin po tym, jak izraelski minister szydził z zatrzymanych aktywistów flotylli humanitarnej. Szef MSWiA Marcin Kierwiński polecił wszcząć formalną procedurę wpisania Itamara Ben Gwira do wykazu cudzoziemców, których pobyt w Polsce jest niepożądany. Zarządzenie kinistra Kierwińskiego zaczęło już formalnie obowiązywać. Dwójka zatrzymanych polskich obywateli opuściło już Izrael.

Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:

  • Kto i na jakiej podstawie wnioskował o zakaz wjazdu dla Itamara Ben Gwira.
  • Jaką procedurę uruchomił szef MSWiA Marcin Kierwiński wobec izraelskiego ministra.
  • Co dokładnie zrobił Ben Gwir wobec zatrzymanych aktywistów flotylli Sumud.
  • Jaki był los dwojga polskich obywateli zatrzymanych przez izraelskie służby.

Kierwiński wszczyna formalną procedurę

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w serwisie X, że przychylił się do wniosku ministra spraw zagranicznych. "Poleciłem wszcząć formalną procedurę wpisania ministra Itamara Ben Gwira do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium RP jest niepożądany. W tej sprawie mam to samo zdanie, co wicepremier Radosław Sikorski" napisał szef resortu spraw wewnętrznych.


Wpis na taką listę oznacza w praktyce zakaz wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej. Wcześniej z formalnym wnioskiem do MSWiA zwrócił się Radosław Sikorski. O jego decyzji poinformował na czwartkowym briefingu rzecznik MSZ Maciej Wewiór, który podkreślił, że to bezpośredni skutek zachowania izraelskiego polityka wobec zatrzymanych uczestników misji humanitarnej.

 Skandal z nagraniem na tle flotylli

Powodem reakcji polskich władz było nagranie opublikowane przez Itamara Ben Gwira. Widać na nim kilkudziesięciu klęczących na ziemi aktywistów, podczas gdy minister macha izraelską flagą i krzyczy po hebrajsku: "Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy". Według relacji więźniowie byli szarpani i zmuszani do klęczenia w upokarzających pozach. 

Do zatrzymań doszło po przejęciu przez izraelskie służby łodzi Globalnej Flotylli Sumud, która płynęła z pomocą humanitarną do Strefy Gazy. Akcję przeprowadzono na wodach międzynarodowych, około 130 kilometrów od wybrzeży Cypru. Flotylla wyruszyła z tureckiego portu Marmaris. Według jej organizatorów izraelskie siły przechwyciły 50 jednostek konwoju, na których pokładach znajdowało się 428 osób.

Jak ustalił dziennik "The New York Times", Ben Gwir opublikował więcej niż jedno nagranie. W drugim materiale mówi o aktywistach, że "przyszli tu dumni jak bohaterowie", a następnie zwraca się do premiera Benjamina Netanjahu o zgodę na ich uwięzienie. Według amerykańskiego dziennika zatrzymanych, zwiezionych do portu w Aszdod izraelskimi okrętami, było około 430.


To nie pierwszy raz, gdy minister budzi kontrowersje takimi wystąpieniami. "The New York Times" przypomina jego wcześniejszą wizytę w więzieniu Ofer, gdzie strażnicy szarpali palestyńskich więźniów, oraz głośne pojawienie się z izraelską flagą na Wzgórzu Świątynnym, jednym z najświętszych miejsc islamu. Ben Gwir, jako polityk odpowiadający za policję i służbę więzienną, otwarcie chwali się swoją twardą polityką wobec osadzonych. Fetował gdy w Izraelu uchwalano kontrowersyjną ustawę, która przywraca karę śmierci.

Polacy opuścili Izrael

Maciej Wewiór przekazał na briefingu, że dwoje polskich obywateli zatrzymanych podczas misji opuściło izraelskie więzienie i jest w drodze na lotnisko. Mieli polecieć do Stambułu, gdzie czekało na nich bezpieczne miejsce. Rzecznik zaznaczył, że choć w mediach mowa była o trzech członkach polskiej delegacji, polskie obywatelstwo mają dwie osoby. Konsulowie od początku byli w miejscach, do których trafiali zatrzymani, w tym w porcie Aszdod.

Wcześniej do siedziby polskiego MSZ został wezwany chargé d'affaires Izraela. Rozmowa trwała kilkanaście minut. Strona polska przekazała wyrazy oburzenia sposobem traktowania obywateli, izraelski przedstawiciel przyjął je do wiadomości. Przeprosiny, jak przyznał Wewiór, nie padły, choć Polska nadal uważa, że powinny.

Reakcja szersza niż polska

Zachowanie Itamara Ben Gwira spotkało się z krytyką wielu rządów. Nagranie potępiły resorty spraw zagranicznych między innymi Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch. Premier Włoch Giorgia Meloni nazwała materiał nieakceptowalnym i oskarżyła Izrael o naruszenie ludzkiej godności.


Krytyka pojawiła się także wewnątrz samego Izraela. Zachowanie ministra publicznie ocenił premier Benjamin Netanjahu, a szef izraelskiej dyplomacji Gideon Saar zarzucił Ben Gwirowi, że świadomie zaszkodził państwu i zniszczył wysiłek izraelskiej dyplomacji. Według izraelskich mediów sprawa szybko przestała być wewnętrznym sporem politycznym i przerodziła się w międzynarodowy kryzys wizerunkowy.

red. 

Fot: Minister Itamar Ben-Gewir z zakazem wjazdu na terytorium Polski  /Facebook

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj13 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka