Nawrocki punkt po punkcie krytykował Rosję. Konserwatyści na CPAC bili brawo

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 17
Karol Nawrocki wystąpił na konferencji konserwatystów CPAC w Dallas, zwracając uwagę nie tylko na wagę stosunków polsko-amerykańskich, ale ostro recenzując rządy Władimira Putina w Rosji. Zdaniem prezydenta, "Moskwa nie reprezentuje wartości konserwatywnych", lecz "korupcję i przemoc". Jego przemówienie spotkało się z brawami konserwatystów z Partii Republikańskiej.

W trakcie wystąpienia w Dallas prezydent Polski nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny polityki Kremla. Oświadczył, że narracja Rosji jako obrońcy tradycyjnych wartości jest fałszywa, bo kryje się za nią tylko przemoc i korupcja. Uczestnicy CPAC, czyli największej konserwatywnej konferencji na świecie bili brawo. To o tyle ważne, że uznaje się republikanów w USA za w dużej części przychylnych Moskwie.  

- Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc - przemawiał prezydent. - Prawdziwy konserwatyzm szanuje narody. Prawdziwy konserwatyzm szanuje godność ludzką. Prawdziwy konserwatyzm wierzy w wolność w ramach prawa - dodał.  

"Rosja reprezentuje korupcję i przemoc”

Zdaniem Nawrockiego państwo rosyjskie opiera się na przemocy, agresji wobec sąsiadów i próbie dominacji poprzez siłę. Wskazał, że prawdziwy konserwatyzm oznacza szacunek dla narodów, wolności i godności człowieka, a nie imperialną politykę.  Nawrocki dużo miejsca poświęcił relacjom polsko-amerykańskim. Przypomniał historyczne związki obu krajów i udział Polaków w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych.

Jak mówił, oba państwa łączy wspólna wizja państwa opartego na wolności i ograniczonej roli władzy. W jego ocenie relacje te wykraczają poza politykę i mają charakter niemal "rodzinny”. W przemówieniu pojawiło się także odniesienie do Donalda Trumpa, którego Nawrocki określił jako "prawdziwego przyjaciela Polski”. Wskazał również na jego stanowisko w sprawie zwiększenia wydatków obronnych przez państwa europejskie.


NATO niezbędne dla bezpieczeństwa

Prezydent w swoim wystąpieniu uwypuklał znaczenie NATO jako najważniejszego sojuszu militarnego na świecie. Zwrócił uwagę, że Polska należy do państw, które realnie zwiększają wydatki na obronność, przeznaczając na ten cel blisko 5 proc. PKB. Nawrocki przypomniał także o obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz wspólnych misjach w Iraku i Afganistanie. Podkreślił, że sojusze buduje się nie deklaracjami, lecz wspólnym doświadczeniem i ofiarą.

W wystąpieniu nie zabrakło również odniesień do Unii Europejskiej. Nawrocki przekonywał, że Polska chce pozostać częścią wspólnoty, ale jednocześnie widzi potrzebę jej reformy. Skrytykował rosnącą rolę biurokracji oraz decyzje, które – jego zdaniem – mogą osłabiać Europę. Wskazał m.in. na politykę migracyjną, energetyczną oraz tendencje do centralizacji. Nacisk położył na zagrożenia ideologiczne, które mogą oddalać Europę od jej chrześcijańskich korzeni i tradycji. 


Polska jako "wschodnia straż Europy”

Prezydent opisał na CPAC rolę Polski jako państwa stojącego na pierwszej linii wschodniej flanki NATO. W jego ocenie Polska jest jednym z najważniejszych partnerów USA w Europie, zarówno pod względem militarnym, jak i strategicznym. Wskazał również na znaczenie inicjatyw regionalnych, takich jak Trójmorze, które mają wzmacniać niezależność Europy Środkowo-Wschodniej od wpływów autorytarnych państw.

Na zakończenie swojego wystąpienia Nawrocki stwierdził, że przyszłość wolności zależy od współpracy i odwagi w obronie wartości. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj17 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka