Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Artur Boruc widzi na boisku dwie piłki. Problem polega tylko na tym, że ekspediuje w pole tę jedną, a ta druga... no własnie. Ta druga wpada najczęściej do bramki.
i...
i...
Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Artur Boruc widzi na boisku dwie piłki. Problem polega tylko na tym, że ekspediuje w pole tę jedną, a ta druga... no własnie. Ta druga wpada najczęściej do bramki.
i...
i...
Komentarze
Pokaż komentarze (6)