Z artykułu dowiesz się:
- Ile wynosi obecnie terminowość diagnostyki onkologicznej w Polsce i jak zmieniła się względem poprzednich lat?
- Jak działa karta DILO i dlaczego jej wykorzystanie różni się między regionami?
- Ilu pacjentów korzysta z leczenia onkologicznego i jak rosną wydatki państwa?
- Jakie zmiany czekają system od 2027 roku i co oznacza obowiązkowa elektroniczna karta DILO?
Terminowa diagnostyka onkologiczna to podstawa
Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z początku 2026 r. (na dzień 4 marca), badania we wstępnej diagnostyce onkologicznej przeprowadzono terminowo w 58 proc. przypadków, a w diagnostyce pogłębionej - w 65 proc. przypadków. Odsetek diagnostyki wstępnej przeprowadzonej w terminie w latach 2018-2025 był wyższy i mieścił się w przedziałach od dwóch trzecich do czterech piątych przypadków.
Terminowość w przypadku diagnostyki pogłębionej w latach 2018-2025 r. oscylowała natomiast w granicach 70-80 proc. Dane NFZ z początku 2026 r. potwierdziły utrzymanie wysokiej skali korzystania z karty DILO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego) - wystawiono ich ok. 70 tys. Powiedziała, że najwięcej kart wystawianych jest w AOS (ambulatoryjnej opiece specjalistycznej) - 47 proc., w POZ (podstawowej opiece zdrowotnej) - ok. 35 proc., a w szpitalnictwie - 18 proc. kart DILO.
Karta DILO - czym jest?
Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego Bernard Waśko podkreślił, że w skali kraju relacja między podejrzewaniami zachorowań, czyli założeniem kraty DILO, a zdiagnozowaniem choroby onkologicznej wygląda dobrze i wynosi dwa do jednego.
Zaznaczył jednak, że w województwach są skrajne różnice dotyczące tego, na jakim etapie leczenia pacjentowi zakładana jest karta DILO. Powiedział, że w województwach podkarpackim, lubelskim i lubuskim ok. 40 proc. kart DILO zakładanych jest dopiero w szpitalach, a zaledwie od 10 proc. do 14 proc. w podstawowej opiece zdrowotnej. Waśko podkreślił, że w województwach pomorskim i dolnośląskim karty DILO w szpitalach otrzymuje natomiast 7-8 proc. pacjentów, a w podstawowej opiece zdrowotnej - 41 proc.
- Jeśli liczba kart DILO na 10 tys. mieszkańców jest bliska liczbie zachorowań na 10 tys. mieszkańców, to znaczy, że DILO służy tylko potwierdzeniu zachorowania, a nie diagnostyce - powiedział Waśko.
Dominika Janiszewska-Kajka powiedziała, że od 2027 elektroniczna karta DILO będzie obowiązkowa. Zaznaczyła, że zapłata za udzielone świadczenia będzie powiązana z wystawieniem karty DILO, w tym z jakością i terminowością leczenia.
Wzrosła liczba pacjentów onkologicznych w Polsce
Z danych przedstawionych przez resort zdrowia wynika, że większość pacjentów jest objęta leczeniem onkologicznym w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), ale finansowanie leczenia jest skumulowane w szpitalnictwie. W 2025 r. refundacja leczenia onkologicznego w szpitalach przekroczyła 22,5 mld zł, a w AOS wyniosła niespełna 2 mld zł.
Janiszewska-Kajka powiedziała, że w latach 2023-2025 liczba pacjentów korzystających ze świadczeń onkologicznych wzrosła z 2,5 mln do 2,66 mln. W tym czasie liczba udzielonych świadczeń zwiększyła się z 13 mln do ok. 15 mln. Wzrosła też wartość refundacji z 21 mld w 2023 do 26,8 mld zł w 2025 r. Sejmowa Komisja Zdrowia rozpatrzyła informację na temat diagnostyki w onkologii oraz na temat realizacji świadczeń limitowanych i nielimitowanych w ramach karty DILO i poza kartą.
Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach/PAP arch.
Tomasz Wypych





Komentarze
Pokaż komentarze (2)